Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 23-10-2011 Posty: 1 Punkty: 3
|
Być może to zbyt idealistyczne, ale uważam, że po śmierci czeka nas coś pięknego, nieopisanego, niewyobrażalnego. Czeka nas miejsce, gdzie będziemy szczęśliwi i gdzie niczego nie będzie nam brakowało. http://smierc.org/ znalazłam tu wiele ciekawych informacji, które i być może zaspokoją waszą ciekawość.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 12-10-2010 Posty: 10 Punkty: 30
|
Dowodem na istnienie życia po śmierci może być choćby Muamar Al-Kadafi. Przeczytajcie sami: Blog Marka Wg. Pieczenika była to kolejna psy-op Steve Pieczenik, agent nr. 1 amerykańskiego wywiadu udzielił wczoraj wywiadu Alexowi Jonesowi na temat rzekomego pojmania i zabicia Muammara Kaddafiego. Pieczenik zdecydowanie stwierdził, że była to kolejna opercja psy-op. Oto co powiedział w skrócie: Steve Pieczenik: Oni nas okłamali raz jeszcze, tak jak z Osamą, kartelem meksykańskim w Teheranie â mamy to samo modus operandi â prezydenta, który nic nie robi, a chce być wybrany ponownie, odwraca się też uwagę od innych spraw. Pamiętacie jak tydzień temu wysłano 100 żołnierzy do Czadu i Nigerii â to jest na południu Libii, to były oddziały specjalne, które zrobiły to samo co w przypadku Saddama Husseina, który nie został wcale zabity. Święte prawo królów wciąż obowiązuje, ja mam 30-letnie doświadczenie w akcjach przejęciach władzy na świecie. To jest absolutne kłamstwo â powodem, dla którego się obawiam jest to, że wojsko, Prezydent i Sekretarz Stanu kłamią. Nie ma takiej możliwości, żeby Hillary Clinton mogła pojechać do Libii i ogłosić uznanie dla nowego rządu bez wcześniejszego pojmania Kaddafiego. Mieliśmy belgijskie oddziały specjalne walczące w Nigerii i Sudanie, nasze oddziały, które mogły go wziąć i umieścić w jakimś regionie Sahary z jego fałszywymi pieniędzmi. Jego żona wyjechała do Algerii kilka tygodni temu. Nie zabijamy zagranicznych przywódców. Ja byłem zaangażowany w usunięciu Idi Amina w Ugandzie, który znalazł się w Arabii Saudyjskiej po tym jak zabił kilkaset tysięcy ludzi, brałem udział w akcji z Noriegą, którego wysłaliśmy do Hiszpanii, byłem zaangażowany też z Czerwonymi Khmerami. Podobnie było z Ceausescu, którego rzekome ciało zostało spalone. To są wszystko techniki psy-op. Ale to nie jest ważne, co jest istotne to ta ciągła seria kłamstw, musimy w końcu wiedzieć dlaczego jesteśmy okłamywani, mamy poważne problemy ekonomiczne, więc do jest odwrócenie uwagi. Nie ma takiej możliwości, żeby zabito Kaddafiego. Był zbyt długo z CIA, wywiadem brytyjskim i francuskim, kontrolował obszar sub-Sahary, Nigerię, która jest bardzo ważna, bowiem zaspokaja 80% francuskiego zapotrzebowania w paliwo nuklearne. Nie mogło tak być, żeby nasze siły specjalne były wysłane po to by ścigać ugandyjskich zbirów, nie â zostały prawdpodobnie wysłane po to ująć Kaddafiego i popracować nad nim. Przecież powinien być proces przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym, jak to było w przypadku Milosevicza. Ale nie, ta administracja potrzebuje kolejnego kłamstwa w sprawach polityki zagranicznej â po to by pokazać jakiego mamy twardego prezydenta. Uwiarygadnia to urzędy Prezydenta, Sekretarzy Stanu i Obrony i wiarygodność naszych wojskowych, a wielu z naszych żołnierzy zostało zabitych. To nie jest prawda, że nie byliśmy zaangażowani â byli tam najemnicy, żołnierze francuscy, belgijscy i brytyjscy. Nie ma takiej możliwości żeby zabito Kaddafiego, to nie jest sposób działania, ja to doskonale wiem bo przez 30 lat zmieniałem reżimy. Daję milion dolarów na to, że nie zabito Kaddafiego. Zamknięto go gdzieś w izolacji, umieszczono w jakimś regionie Sahary, a nasze oddziały specjalne są w to zaangażowane. Prezydent nas okłamał. Kiedy przestanie, nie mam pojęcia. Amerykanie muszą się domagać przejrzystości i prawdy, szczególnie po tych nonsensach z Meksykiem i Teheranem, którymi próbowano wszcząć wojnę. Alex Jones: Londyński Guardian opublikował âoficjalne zdjęcieâ, ostrzegano nawet, że zdjęcia i nagranie wideo są drastyczne⌠Steve Pieczenik: Można podrobić wszystko. Robimy to profesjonalnie cały czas. Robiliśmy to w przypadku Osamy, gdzie te wszystkie taśmy były podrobione, to samo było z Saddamem Husseinem i jego dziećmi, zdjęcia mogą być podrobione. Nie ma takiej możliwości by MI6 czy SAS zabiłoby lidera, przecież powinien być postawiony przed sąd, a to jest niewygodne, gdyż wydałby innych, w tym także liderów światowych. Pamiętasz jak Goldman Sach miał miliard transakcji które zepsuł i poproszono Kaddafiego by zainwestował swój wkład? To będzie wstyd dla naszego wywiadu, dla Brytyjczyków, jeśli będą się przy tym upierać. Mogą mnie nazywać âteoretykiem konspiracjiâ, ale jest pewien problem â wykładam już przez 20 lat na temat psy-ops, zmian reżimów, uczyłem wszelkich podstępów i akcji wyparcia się. Brałem udział w większej ilości akcji zmiany reżimów niż ktokolwiek w tej administracji, znam tych ludzi, którzy w tym uczestniczą â mogę cię zapewnić, że kłamią. Alex Jones: Właśnie pokazaliśmy nagrania wideo i zdjęcia, podobno miał przestrzelone nogi i był torturowany, a następnie został zabity strzałem w głowę. Wiemy, że robiono fałszywe nagrania wideo z Bin Ladenem, dlatego wrzucono go rzekomo do morza⌠Steve Pieczenik: Już od czasów biblijnych, przez czasy Nowego Testamentu, Średniowiecze aż do czasów obowiązywania prawa brytyjskiego, wliczając w to prawo angielskie, nie zabijamy liderów państw. Pojmujemy ich, kreujemy fikcyjne historie po to by miały jakiś sens. Nie mam szacunku do Kaddafiego, byłem w administracji Reagana⌠(âŚ) Nie jestem zwolennikiem Kaddafiego, ale jest to bardzo bystry człowiek. Nie ma takiej możliwości, żeby utrzymać się przy władzy przez 53 lata, by następnie zostać nagle zabitym i upokorzonym. Był ujęty po cichu przez nasze siły specjalne, które zostały wysłane tydzień temu (âŚ) Wstyd mi za Petraeusa, za środowisko wywiadu i za wojskowych, powinniśmy mocno zaprotestować... więcej na: www.poezjaeonow.net na pozycji R Ewolucja
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 23-10-2011 Posty: 1 Punkty: 3
|
Nikt tak naprawdę nie wie co będzie dalej. Jedyne czego możemy być pewni to śmierci http://smierc.org. Ale każdy z nas kto wierzy i jest chrześcijaninem powinien mieć wiarę i nadzieję, że śmierć to dopiero początek.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 04-11-2011 Posty: 1 Punkty: 3
|
Co do zagadnienia śmierci to jeden polski filozof Henryk Elzenberg uważał, że nasz strach przed śmiercią jest wywołany przez nas samych, a dokładnie przez wizję śmierci jaką przyjęliśmy. Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-ansi-language:#0400; mso-fareast-language:#0400; mso-bidi-language:#0400;} Jest to wizja śmierci, oparta na powszechnym i mylnym według niegoprzekonaniu, że po śmierci człowiek przestaje odczuwać i odbieraćjakiekolwiek wrażenia zmysłowe, pozbawiony jest ciała. Jego istnieniezaś, polega jedynie na trwaniu jako czysty podmiot, który może uświadamiaćsobie i analizować ten stan. Zdaniem Elzenberga nie manic bardziej błędnego. Uważał, że takie ujęciestanu pośmiertnego jest nie tylko trudne do zrozumienia i wyobrażenia, leczstanowi także źródło wielu aporii natury epistemologicznej i ontologicznej.Ponadto, przekonywał też, że taki stały napór nicości na ludzką świadomośćnapawać mógłby jedynie lękiem i grozą. Dlatego głosił pogląd, że niemożliwe jest takie "pośmiertne trwanie" czyli był za śmiertelnością duszy. Jednak taki pogląd w naszym "katolickim" kraju jest nie d o przejścia. Niektórzy nawet tworzą strony np. http://smierc.org/ gdzie jak głoszą autorzy poznać nie tylko datę własnej śmierci, ale i "poszerzyć naszą wiedzę na wielce intrygujący temat życia po śmierci". Jesteście za czy przeciw istnieniu życia po śmierci a więc za czy przeciw nieśmiertelności duszy jednostkowej? poszerzyć wiedzę dotycząca życia po śmierci, choć trochę zaspokoić swoją ciekawość, pomniejszyć swój strach i przerażenie tym nieodzownym losem.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 03-11-2011 Posty: 1 Punkty: 3
|
Witam! niedawno straciłem ojca. Powiem tak, przed pogrzebem dwa razy mi się przyśnił. Raz że otworzył oczy w trumnie, dwa że wstał z grobu i przyszedł do nas. Myślę, że jest to znak, że jednak coś tam jest. Przede wszystkim dusze trafiają do czyśca, poprawiają się tam, a następnie idą do nieba. http://smierc.org
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 16-04-2010 Posty: 180 Punkty: 546
|
Tak marko88,nie pamiętam czy o tym pisałem,kiedyś przyśnił mi się tato---zabrali go do szpitala,wrócił,uśmiechnął się do mnie i powiedział dobrze,że miałem drugie serce ,dzięki temu żyję dalej.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 05-11-2011 Posty: 1 Punkty: -94
|
Człowiek rodzi się i umiera.<div>Temat śmierci najczęściej jest tematem tabu, a wydaje mi się, że powinniśmy o tym rozmawiać, bo to jest normalna kolej rzeczy, coś się zaczyna i kiedyś się kończy. Każdy z nas nie jednokrotnie pomyślał o śmierci, zadał sobie pytanie, czy to boli i jak jest po tej drugiej stronie. Odpowiedzi na te i inne pytania można znaleźć na stronie http://smierc.org .</div><div>Gdybyśmy wiedzieli, kiedy zakończy się nasza wędrówka po ziemi, to umielibyśmy pokierować swoim życiem, tak aby wziąć z niego co najlepsze. Chcesz poznać przybliżoną datę swojej śmierci, wejdź na stronę http://smierc.org i poddaj się testowi. Na pewno wynik skłoni Cię do przemyśleń na temat swojego stylu życia i pomoże Ci zmienić coś na lepsze.</div><div>Ja znając datę swojej śmierci, inaczej patrzę na otaczający mnie świat.</div>
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 16-04-2010 Posty: 180 Punkty: 546
|
Jest jeszcze coś, o czym zapomniałem napisać.Tuż przed snem wtedy,pomyślałem sobie----dobrze by było, gdyby tato przyszedł pożegnać się ze mną(to chyba pisałem),wtedy natychmiast poczułem obecność w pokoju jakiejś energii,niewidzialnej jeszcze,tak jakby ktoś na mnie patrzył.Do dzisiaj nie mogę prze żałować,że nie popatrzyłem na zegarek,która to była godzina.Ostatnio rozmawiałem z palaczami marihuany,którzy eksperymentowali z używkami wszelakiej maści,nigdy żaden z nich nic podobnego nie widział,opowiadali,że owszem ,twarze ponure na obrazach zaczynały się do nich uśmiechać,mrugać,obrazy tańczyć ,itd.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-10-2010 Posty: 614 Punkty: 1 566
|
Wiara w życie po śmierci jest nieodłącznym warunkiem naszego zdrowia psychicznego. Nikt nie chce umierać, jednak zdając sobie sprawę - że jest to nieuchronne (śmierć) próbujemy sobie tę wiedzę jak najbardziej oswoić. Śnienie, to zupełnie inna działka aktywności naszego mózgu. Nie potrzebne są żadne używki, by wprowadzać się w stan wyższej (lub innej) świadomości. Kto praktykował medytację transcendentalną - nie musi zadawać pytań. Wystarczy chcieć.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 14-11-2011 Posty: 26 Punkty: 96
|
pytanie,czy istnieje życie po śmierci, tłumaczy pogoń za bogiem. Gdyby nie było tej ciągoty bóg nie byłby potrzebny. A jakie jego zadanie ? poskładać do kupy to co rozłożone, by mogło robić kupy nadal.. To jest pierwsza i ostatnia przyczyna istnienia boga I to by rozwiązywało problem ludzki, ale nie społeczny. Zbiorowisko potrzebuje karności,a tej nie ma bez strachu. Mojżesz przekonał się, że samą policją nie jest w stanie zaprowadzić ładu w śród tysięcy tułaczy. Normom moralnym, które przez pokolenia ukształtowały świadomość nadał boskie atrybuty - wskazał, że ich źródłem jest bóg. Nie zabijaj wyryte na tablicy miały mocniej oddziaływać niż to, które przecież już było zakazem. Strach musi mieć swoje uzasadnienie. Niebo jest nagrodą daną przez stwórcę. To jednak za mało. Wielość pokus na ziemi mogłaby skłaniać do rezygnacji nagrody. Na te nie każdy jest łasy. Potrzebny strach przed karą po śmierci. To uzasadnia stworzenie piekła, ich zarządcy i niezliczonej liczby akwizytorów.
|
|
|
Guest |