Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-07-2011 Posty: 10 Punkty: 30
|
Średniowiecze.Dlaczego taki tytul?Jak juz pisalam -kiedys-kupujemy Panstwa gazete(przynajmniej taki byl poczatek lata temu , ze wzgledu na Wspaniale opracowanie HISTORII..Syn moj Zbigniew poprosil mnie ( wiedzac , ze jestem na Panstwa *stronie* abym napisala cos bardzo waznego.Co? W grudniu 2011 r. ,praktycznie *na podworku* na ul Sikorskiego, no moze ul.Mlyńskiej , ale to to samo podworko , zostaly zrobione wykopy, ktos kupil teren od Miasta Gorzow Wlkp.. chce tam zbudowac budynek .O co chodzi? Wykopano trzy , cztery metry ziemii. I co? WYKPANO MIECZ Z CZASOW CESARSTWA RZYMSKIEGO,DWA GROTY Z CZASOW MIESZKA 1 , MONETYZ TYCH CZASOW. I co?Napisano raz o tym w Gazecie,Raz powiedziana w Regionalnej TV i co? Cisza jak posmierci organisty. A co sie dzieje na podorku?Jedna za druga jada betoniarki i .......zalewaja wszystko betonem. Przeciez to sie w glowie nie miesci.Tedy Mieszko I , i Chrobry jechali na Wolin, jakie *cuda* mozna byloby odkopac? Przeciez po takich odkryciach , musieli dostac pozwolenie na zalanie betonem, moze jedych z najwiekszych odkryc na tych terenach!!!!! Czy moglibyscie Panstwo powiadomic ktoregos z (Pan,PanowNaukowcow) ktorzy u Was pisza ten Cykl Historycznych , co sie tu dzieje?  
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 332 Punkty: 940
|
Bacia zawiadom redakcję telefonicznie, dziennikarze mało tu czytają...
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 470 Punkty: 3 596
|
Bacia 1 - czytalam jakis czas temu art. poswiecony tego typu praktykom - i jako z jednych i najwazniejszych argumentów, bylo twierdzenie, ze zamykajac wykopaliska, dajemy szanse przyszlym pokoleniom na nowe odkrycia !!! Czy mozna głupiej motywować ignorancję ???
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 07-01-2012 Posty: 5 Punkty: 15
|
 grakuz46 napisał(a):
Bacia 1 - czytalam jakis czas temu art. poswiecony tego typu praktykom - i jako z jednych i najwazniejszych argumentów, bylo twierdzenie, ze zamykajac wykopaliska, dajemy szanse przyszlym pokoleniom na nowe odkrycia !!!<br>Czy mozna głupiej motywować ignorancję ???<br>
Rzeczywiście, trudno o głupszy argument. Ja mam jedno wyjaśnienie tej sytuacji. Ten teren musiał wykupić ktoś baaardzo wpływowy
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 332 Punkty: 940
|
i kasiorny szelmutko, kasiorny
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 07-01-2012 Posty: 5 Punkty: 15
|
Sama kasiora by nie wystarczyła, Jeszcze potrzebne są szerokie plecy, najlepiej u biskupa.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 639 Punkty: 3 067
|
A... Czyt przypadkiem - ktokolwiek widział te znaleziska, czy też polegacie jedynie na enuncjacjach jednej gazeciny? Powiadacie - miecz z czasów cesarstwa rzymskiego (czyli jakiś najdalej IV w.n.e.) - jak myślicie, czy archeolodzy pozwoliliby na zakopanie takiego miejsca bez zbadania? Nie wierzę. Patrząc z drugiej strony - znalezienie jakichś artefaktów na terenie budowy jest szalenie korzystną wymówką dla wykonawcy, która pozwala niemal w dowolny sposób ,,pompować" pod ta pokrywką koszty... Bo to wicie, rozumicie - wielgie łodekrycie... Prace siem przeciungnum... ileś furgonów ziemi przywieźć/wywieźć było trzeba... grunta po wykopkach ustabilizować.... et**** A licznik cyka... Tech dwóch panie szpeców zez pyndzelkamy sobie pojedzie.... Wykonawca weźmie dłuuuugi ołówek i fakturkę skrobnie.... A prawdę(przed inwestorem) i tak skryje ziemia...
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-07-2009 Posty: 536 Punkty: 228
|
Skorpionie jest jeszcze inaczej. Po prostu po zabezpieczeniu terenu i wykonaniu prac archeologicznych inwestor może sobie spokojnie dalej kontynuować realizację projektu. Chyba, że faktycznie natrafi się na rozległy obszar warty zbadania np. nekropolię, albo pozostałości artefaktów nieruchomych: dawne fortyfikacje, resztki grodu, itp. Tylko dlatego, że gdzieś znaleziono garnek z monetami, albo dwa nagie, skrzyżowane miecze jeszcze nie nakazuje czcić miejsca znaleziska i stawiać pomników, gablot, czy tablic pamiątkowych ku czci garnca monet, a już tym bardziej nie nakazuje urządzać rezerwatu, albo wręcz parku narodowego. Chociaż bardzo często się zdarza, że inwestorzy chętnie po zakończeniu budowy urządzają takie izby pamięci ze zdjęciami dokumentującymi znalezisko. Zwykły zabieg marketingowy.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 639 Punkty: 3 067
|
A o czym innym pisałem Po wykonaniu prac  Z tym że jest to wygodny i często przez to nadużywany myk jakim posługują się wykonawcy w celu orżnięcia inwestorów na parę złotych. A później okazuje się, ze artefakty które podobno znaleziono ,,rozpłynęły się we mgle"... Lub okazały się ,,zabytkami niewielkiej wartości historycznej"... Ale dodatkowe roboty ziemne - obciążają inwestora... A nalezy pod katem znalezisk przeszukać CAŁY TEREN i otoczenie obiektu, bowiem po zakończeniu prac stanie się to fizycznie niemożliwe. Taki właśnie numer ,,wycięła" w mojej najbliższej okolicy firma budowlana z Radomia... Rzeczywiste koszty obiektu (blok mieszkalny) do poziomu zero, wzrosły w stosunku do kosztorysowych dwukrotnie! A zabytków - jakoś nikt nie mógł później odnaleźć w żadnym muzeum (nawet w magazynach)....
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 332 Punkty: 940
|
Tobie Skorpionie przeszkadzają ekolodzy, b0 bronią rybki w stawie, archeolodzy, bo przeszkadzają autostradzie. Kurna tobie to tylko krzyż w sali sejmowej nie przeszkadza .
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 639 Punkty: 3 067
|
Chłopie czytaj ze zrozumieniem. Gdzie napisałem że mi przeszkadzają??? A to archeolodzy, a to ekolodzy??? Opamietaj się! Mnie PRZESZKADZAJĄ NADUŻYCIA jakie w imię archeologii czy też modnej ostatnio ekologii POPEŁNIAJĄ LUDZIE! I o tym - za każdym razem piszę. Nie moja wina, że nie jesteś w stanie zrozumieć... Po prostu - jest nie jeden sposób obdzierania pantery ze skóry (jak mawiał zaprzyjaźniony myśliwy). A wybierać należy rozwiązania, które zapewnią realizacje istotnych celów (w tym archeo i eko) w sposób najmniej kosztowny. Co się jednak nie dziaje. Wiele organizacji eko zrobiło sobie z protestów sposób na pozyskiwanie sponsorów... Niestety.... lajf is brutal... A pieniądz nie cuchnie.... mimo iż nieuczciwie zdobyty...
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 332 Punkty: 940
|
Ale ty wszędzie widzisz nadużycia ekologów. Wskaż jeśli ci się będzie chciało, gdzie na linii demarkacyjne obyło się bez nadużyć?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 639 Punkty: 3 067
|
Ależ pojecie ,,linia demarkacyjna" nie ma tu zastosowania!
Istnieją ustalone procedury. Wszelkie zastrzeżenia należy zgłaszać w czasie procesu uzgodnień - na etapie planowania inwestycji. Później jedynie sprawy ,,awaryjne" które wniknęły ze tak powiem ,,w trakcie robót". A i to w sposób nie powodujący nadmiernego przeciągania prac. Praktyką polskich - i nie tylko - organizacji ekologicznych jest stosowanie ,,ekoterroryzmu" w trakcie trwania robót. I protestuje przeciw takim działaniom. Na wszystko - w tym na zainteresowanie i działania mające na celu ograniczenie szkód przyrodniczych - jest odpowiedni czas i miejsce. A nade wszystko mierzi mnie fakt, ze bierze sie pod uwagę i przerywa roboty na skutek działań kilku nawiedzonych gówniarzy, którzy nie potrafią niejednokrotnie podać systematycznej nazwy badyla/zwierzaka/robaczka którego z maniakalnym uporem próbują bronić. A i ich przywódcy - poza gładkimi, wyuczonymi zdanaimi, czesto czytanymi z kartki - nie potrafią nijak uzasadnić swoich działań...
Przypomina mi się od razu podwieczorek przy mikrofonie i powiedzonko.. ,,pchał się wujcio na piedestał... Powiedzieli - pan tu nie stał!
|
|
|
Guest |