Otóż jazwracam (vel radochapopachy vel unimatryca2009) sprawy nie wyjaśnia twój post na wątku:
Jak wygląda/wyglądała wasza lekcja religii? Dalej usiłujesz się stroić w piórka jakiegoś strażnika kultury i wykazywać, że ty to w imię wyższych celów wszystko.
A prawda jest inna. Wiesz dobrze, że jestem jedną z niewielu osób piszących na tym forum, które potrafia wyłapać błędy i to merytoryczne, jakie popełniałeś i popełniasz niejednokrotnie, a ukazujące po prostu twoją rażącą niewiedzę i niedouczenie. Nie byłoby to jeszcze dramatem, gdyby nie fakt, że usiłujesz przy tym pozować właśnie na kogoś dokładnie odwrotnego, aniżeli ten z brakami. To ty potrafisz opowiadać o sobie wyssane z palca historyjki:
- o czytelnictwie w powalających rozmiarach(wątek
http://www.faktyimity.pl/Forum/Forum_postst725/Wykaz-ksiek-niezbdnych-dla-antyklerykaa/Default.aspx , na którym występujesz w roli chełpliwego jeszcze pod nickiem unimatryca2009)
- o przeszłości wykładowcy akademickiego
- o jakiś wybitnych zasługach położonych przez ciebie, które wyniosły Kwaśniewskiego (Aleksandra, nie Jana) na fotel prezydencki.
Tak więc jeśli ktoś tu cierpi na przerost ego to ty, a ponieważ trafiłeś na ludzi, którzy nie dają sobie wcisnąć każdego kitu i potrafią się zorientować, że gostek najzwyczajniej zmyśla oraz mu to wykazać dostałeś amoku.
To amok spowodowany właśnie obnażeniem twoich oszustw motywuje ciebie do tych podłostek, jakie rozsiewasz po forum przy niemalże każdej okazji pod moim i nie tylko moim adresem. I brniesz dalej ukazując coraz pełniej zestaw niskich cech. Zawiści, pieniactwa, wreszcie niespotykanego chamstwa do kobiet, z których robiłeś kurwy. Naturalnie dalej nie rezygnujesz z podstawowej bliskiej ci metody, czyli oszustw i rozpowszechniania po forum najzwyczajniejszych kłamstw. Np. o moich klonach. Już byłam i Evaj i Drzazgowicz i Feniksem i Belialem i wieloma innymi uzerami. Naturalnie Szenbornem też. Ten wybieg miał usprawiedliwić twoje bezczelne i grubiańskie zachowanie do nich, wszak mnie tę podłą narcystyczną, pyszną, butną, etc. kreaturę łajałeś.
Nie mały krętaczu. Szkalowałeś całkowicie różne osoby, które naraziły się tobie dokładnie tym, co mi przypisujesz (nieakceptowanie odmiennego zdania). Ich niewybaczalny błąd polegał właśnie na tym, że miały czelność się z tobą nie zgadzać, a co gorsze stawać po mojej stronie i nie popierać twoich zagrywek.
Innym bardziej stonowanym też nie przepuszczasz, gdy tylko chocby efemerycznie i dosyć oględnie wypowiedzą się przeciwko tobie, czy treści twoich wpisów albo mnie np. skomplementują.
I tak ostatnio oberwało się CK killerowi, którego nazwałeś WC killerem. Coś pisałeś o infantylizmie? Naturalnie motywacją do tego nie było tylko tych kilka pozytywnych słów, jakie padły z mojej strony pod jego adresem. Dojrzałeś jego krytyczny głos o tych, co zachwycają się Natankiem, a na tym forum to ty wyrażałeś swój gorący aplauz dla tego klechy. Przy okazji, bo jeszcze nie padło to. Ten twój post z 4 stycznia 2012 z godz. 06:47wygenerowany na wątku "Nie będzie lepiej!!!" uważam za bardzo udany. Pięknie się w nim skumulowało to o czym piszę.
Co do twoich reakcji na pochwały mojej osoby, czy choć nawiązania ze mną zwykłej wymiany postów to mieli okazję się o rodzaju tych reakcji przekonać i Gpspox, a nawet Grakuz. Albo to było infantylne postulowanie, by mnie nie słuchali (to miała okazję przeczytać np. Grakuz), albo nie mniej infantylne przekonywanie Gpspox'a, że ja jestem be.
Jesli po takich twoich występach jak do CK killera trafiasz na osobę mniej skłonną do bezkarnego pozwalania ci na opluwanie zaczyna się eskalacja. Ale nawet tu w tej eskalacji jesteś bezprecedensowym przykładem nie mającym żadnych hamulców i nie znającym żadnej granicy. Nie tylko twoje swego czasu zrobienie z Evaj i ze mnie kurew, ale i właśnie post, za jaki ci kilka linijek wyżek składam gratulacje są dowodem, że nie cofasz się przed niczym panie "moralny kręgosłupie" tego miejsca.
Nie chce mi się więcej tracić czasu i pisać o twoich gnojstwach. Na koniec ci tylko jeszcze raz przypomnę, abys nie odwracał kotka ogonkiem z moim szantażowaniem ciebie. To ty usiłowałeś wywierać presję. I znowu, analogicznie jak ze zdemaskowaniem ciebie - chwalipięty bez pokrycia przeliczyłeś się, że Internet da ci bezkarność dzięki anonimowości.
Co do oszołomów mających nieograniczone pole do popisu z powodu braku moderacji to nie chodzi o ich przekonywanie, gdyż takich się nie da przekonać, nie chodzi tez o moją niechęć do nich i do bzdur jakie wypisują, chodzi o burdel jaki tu robią podekscytowani wolnością i możliwością przerobienia na papkę każdego wątku, do czego mają pęd w swym zacięciu ewangelizacyjno-misyjnym.