Proponuje nowy wątek: Jak odpowiadać na ataki dziennikarzy na ruch Palikota lub J. Kotlińkiego.
1.
Jak odpowiedzieć na atak ws. emaila Kotlińskiego do Zająca. Przypomnijmy, że Rymanowski z TVN odczytał go jako próbe przekupstwa, a więc przestępstwo, żeby Zając odwołał to, co o jego słowach napisała Rz. w sprawie zatrudnienia Piotrowskiego. Proponuję odpowiedź:
"Treść emaila p. Kotlińskiego do p. Zajaca nie zawiera próby przekupstwa za odwołanie zeznań. Przeciwnie, dowodiz, że zdaniem Kotlińkiego Zając kłamał, czyli składał fałszywe zeznania w tej sprawie. I Kotlińskie chce, żeby Zając odwołał FAŁSZYWE ZEZNANIA, A NIE PRAWDZIWE ZEZNANIA. O próbie przestępstwie moglibyśmy mówić tylko wtedy, gdyby Kotlińskie zdawał sobie sprawę z prawdziwości stwierdzeń Zająca i dlatego proponował współpracę Zającowi za odwołanie tychże stwierdzeń. Tymczasem zdaniem Kotlińskiego Zając kłamał i mógłby się zrehabilitować tylko wtedy, gdyby odwołał te FAŁSZYWE opowieści."
Poza tym zauważyłem dziwny lek i niepewnośc w słowach i Biedronia i Grodzkiej w sprawach dot. Kotlińskiego. A tymczasem trzeba stać murem za Kotlińskiem, bo widać, że przeciwnicy chcą go po prostu wykończyć, zlinczować publicznie i nie cofną się już przed niczym. I posowie RP nie powini sobie dawać wmawiać interpretacji niektórych tekstów i faktów narzucaną im znienacka przez dziennikarzy.