Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 10-01-2012 Posty: 48 Punkty: 144
|
Szukam pracy, szukam wszędzie i wydaje mi się iż dla ludzi z moim wykształceniem pracy nie ma.
Jestem studentem na VI roku teologii w tym roku mam obronę, problemy ze znalezieniem pracy zaczynają się od rozmowy kwalifikacyjnej o ile taka w ogóle odbywa się: dlaczego studiuje pan teologię ? - odpowiadam - oddzwonimy do pana.
Pracowałem gdzie tylko się da, na magazynach, na parkingu, na inwentaryzacjach, wszystko na umowy zlecenia, jestem bezrobotny. A może to wina miasta w którym mieszkam, tu u nas w Łodzi bezrobocie jest ponoć znacznie wyższe niż gdzie indziej.
Nie jestem jakimś oszołomem, zawsze jestem schludny, wygadany, pogodny i pełen optymizmu, ale powoli zaczynam łapać doła może nawet depresję, czuję że sześć lat studiów jak psu w dupę - w dodatku jestem skonfliktowany z proboszczem, misji kanonicznej nie otrzymam bo do tego potrzebna jest jego zgoda.
Możecie mi coś doradzić? Co mam robić? Gdzie znajdę pracę z wykształceniem teologa, ludzie ratujcie.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 652 Punkty: 3 106
|
Pozostaje jedynie szkolnictwo - nauczyciel religii katolickiej. Jeżeli jesteś człowiekiem rozsądnym, nie będziesz narzucał chorych wymagań młodzieży (klasówki) będziesz z nimi dyskutował na tematy dot. postaw etycznych - i to nie koniecznie z punktu widzenia jedynie słusznej religii - to i młodzież Cię polubi... Drugie - ukończyć jakąś podyplomówkę z zakresu filozofia/etyka. Potrzeba w dużych miastach nauczycieli etyki. Religia - szczególnie w liceach jest masowo zarzucana przez młodzież a jakieś zajęcia musza sie odbywać. (Wymóg związany z nową podstawa programową). Dyrektorzy coraz częściej poszukują absolwentów filozofii/etyki do prowadzenia takich lekcji.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
Coś mi się widzi, żeby dostać etacik katechety w szkole , potrzebna jest rekomendacja ksiedza - a p. katecheta pisze, ze to nawet nie jest "szorstka" przyjaźń. ...oj ...ciemność widzę, ciemność .....w temacie praca.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 652 Punkty: 3 106
|
Potrzebna jest ,,misia canonica" - a tej udziela biskup.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 10-01-2012 Posty: 48 Punkty: 144
|
zaiste brzmi optymistycznie - ucz się dalej i przekwalifikuj na etykę, problem jednak jest tu i teraz, za coś muszę się utrzymywać... chciałem kiedyś bardzo mocno uczyć katechezy w szkole, myślałem że z Jezusem nie zginę, to jednak przyjdzie mi klepać biedę, a może Fakty i Mity zatrudniłyby młodego teologa do redakcji ? skorpion napisał(a):
Potrzebna jest ,,misia canonica" - a tej udziela biskup.
"misja canonica" - tą daje biskup na podstawie opinii księdza proboszcza, takie są realia że nie stopnie w indeksie a relacje z księdzem proboszczem zapewniają pracę, a na teologii oszołomów nie brakuje i to mnie przeraża - że np, moi rówieśnicy studenci którzy po prostu są nawiedzeni - niezdrowo poukładani, niestabilni emocjonalnie, często potrzebujący psychologa dostaną pracę tylko dlatego że trzy razy w tygodniu uczestniczą w mszy świętej - to ci mają lepszy start, niż ktoś kto pozwala sobie na odrobinę zdrowego rozsądku w tym wszystkim, nie popadając w psychopatię religijną której wśród wielu nie brakuje. w sensie ścisłym - nawet nie wiem czy bym chciał uczyć religii w szkole, na wzgląd właśnie samego środowiska katechetów którzy to mi kościół obrzydzili do cna - chodź oczywiście zdarzają się wyjątki, to nieliczne, niestety.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 360 Punkty: 1 024
|
Katechecie wyrazy współczucia składam. Zastanów się teraz co ty naprawdę chcesz robić w życiu? Czasem to co wydaje się być nieszczęściem w danej chwili , z perspektywy czasu staje się błogosławieństwem. Być może bycie katechetą nie jest to to co powinieneś w życiu robić. Wejrzyj w siebie, w swoje "serce", tam znajdziesz odpowiedź. Pozdrawiam i szczęść Boże.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 10-01-2012 Posty: 48 Punkty: 144
|
Cały czas się zastanawiam co chciałbym robić w życiu - wiem że nie jest to łatwa odpowiedź, i to z prostego powodu, np, jeśli bym chciał być śpiewakiem operowym i bardzo bym chciał - to przecież nie zostanę śpiewakiem operowym jeśli nie mam talentu.
Chciałbym się realizować, chciałbym czuć się potrzebny.
To nawet jeśli jestem w czymś dobry [myślę że jestem zdolnym grafikiem] to też z doświadczenia wiem, nie oznacza wcale że będę dość zaradny by móc się realizować w tym talencie, nie że są lepsi odemnie (bo w każdej dziedzinie znajdzie się ktoś lepszy) ale dlatego że mają wykształcenie 'grafik komputerowy' a nie 'teolog' - kto zatrudni samozwańca teologa do studia grafiki komputerowej.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 360 Punkty: 1 024
|
Bracie i dlatego, że tak uważasz, nie przekroczysz granic jakie sam sobie wyznaczyłeś. nie zdobędziesz szczytu, jeśli z góry założysz, że nie jesteś do tego zdolny.
Lepiej polec dążąc do celu, niż rezygnować z niego już na samym początku. Jeśli czujesz, że grafika to jest to co potrafiłbyś robić z uśmiechem na ustach przez resztę życia. To rób to. wielki polski rysownik, komiksiasz Rosiński (Thorgal choćby) powiedział, że jego sukces to owoc 99% ciężkiej pracy, a 1 procent to talent. Szczególnie teraz liczy się rzemiosło. Nie boisz się ciężkiej pracy? Prawda?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 360 Punkty: 1 024
|
Teraz jeśli chodzi o grafikę komputerową to nie liczą się aż tak bardzo studia tylko umiejętności praktyczne. Jeśli sam opanowałeś 3 podstawowe programy do grafiki użytkowej to znajdziesz pracę. Tylko nie stawiaj na pierwszym miejscu informacji o wykształceniu a dawaj pracodawcy przykładowe swoje prace. Możesz nawet poprosić aby ci zlecił wykonanie pracy jakiejś według jego oczekiwań. Jeśli będzie zadowolony to kto wie.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 10-01-2012 Posty: 48 Punkty: 144
|
Pewnie że się nie boję ciężkiej pracy, to jednak chciałbym na ten moment jakąkolwiek, narzekam na to tylko że moje studia nie zapewniają niczego na rynku pracy.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 360 Punkty: 1 024
|
To uznaj, że zrobiłeś je dla przyjemności i dla samego siebie, swojej wiary. Zresztą nigdy nie wiadomo co się kiedyś przyda w życiu. Jest wiele kierunków studiów które są fabrykami bezrobotnych. Nie tylko teologia. Ja też miałem wiele różnych zdarzeń, przypadłości, różnych rzeczy się uczyłem które ktoś uznałby za zbędne, a z czasem okazało się, że miało to swój głęboki sens i zastosowanie.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 10-01-2012 Posty: 48 Punkty: 144
|
Cóż, racją jest że wiele kierunków to fabryki bezrobotnych to prawda. Tak czy siak, chciałbym jednak w jakiś sposób moją wiedzę wykorzystać w życiu.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 360 Punkty: 1 024
|
Naprawdę to teraz na razie zadbaj o swój status finansowy i brzuch. Jak będziesz niezależny finansowo to będziesz mógł zostać kaznodzieją lub misjonarzem. Równie dobrze możesz założyć własną sektę. Czy musisz podlegać pod proboszcza? TY i Bóg to wystarczająco dobra spółka.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 10-01-2012 Posty: 48 Punkty: 144
|
też myślałem tymi kryteriami - Hallelujah i do przodu - jutro 8 dzień poszukiwania pracy, bo rachunki się same nie zapłacą ...
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Katecheto , a czy czasami ty sobie tu nie dworujesz z nas tak dla przykładu ? Jak się czyta twoje argumenty to wrażenie jest , no hucpa na całego . Teolog szuka ratunku na forum " Faktów i mitów " ? Coś mi to brzydko pachnie. Kolego jak masz problem to rzuć to w cholerę i weź się za konkretną robotę , albo zmień profil studiów, zrób odpowiedni kurs informatyczny czy coś w tym stylu ( grafika ) . Ale intuicja mi podpowiada ,że to tylko taki żart .
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 360 Punkty: 1 024
|
Zauważ Kapitanie, że nawet jak żartował, to nikogo nie obrażał. Katecheto musisz sobie ustawić właściwą dla siebie hierarchię priorytetów. Pomyśl teraz nad czymś innym - na forum Frondy ładuje się facet który deklaruje, że jest ateistą szukającym pracy w redakcji FiM albi i NIE, prosi ich aby ci się pochylili nad jego problemem z troską, miłością i zrozumieniem. Powiedz mi Katecheto, jakby go tam przyjęli?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
Do katechety - szanowny panie, skoro jest pan dobry w "klocki" komputerowe, to moze niech pan spróbuje zorganizować płatny(rozsadne, nie za wysokie ceny!) kurs komputerowy dla początkujacych, zwlaszcza starszych osób, które tak jak ja, gdy pierwszy raz dotkneły myszki i kursoe "poleciał" poza ekran - bylam pewna, ze zepsulam laptopa. W zadnej z książek, ktorymi sie oblożyłam- typu- komputer dla seniora nidgzie nie pisze o tak prostej sprawie , jak przeniesienie linka (kopiuj, wklej) i tym podobnie. Takich kursow nigdzie nie ma , a jak sa, to dotyczą jedynie oprogramowania, potrzebnego dla zakladu pracy, który taki kurs organizuje.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-11-2011 Posty: 360 Punkty: 1 024
|
Grakuz - świetny pomysł. Mógłby się udać do placówki Trzeciego Wieku i im to zaproponować.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
Uniwersytety 3-go wieku, sa nastawione na trzepanie kasy, nawet mam dwie znajome(kasiaste jak cholera!), ktore korzystaja z sauny, basenów i jakiejs fizjoterapii, a jak maja jakis mini wykladzik, to nie maszans na jakąkolwiek dyskusję - jest zasada : wysluchali i spadać !. Natomiast powracajac do kursow komputerowych, to owszem sa z rzadka organizowane, pod egida UE, ale tam sie dostac - to jak do programu w TV- Byc piekną - tylko dla znajomych.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 652 Punkty: 3 106
|
katecheta napisał(a):
Cóż, racją jest że wiele kierunków to fabryki bezrobotnych to prawda. Tak czy siak, chciałbym jednak w jakiś sposób moją wiedzę wykorzystać w życiu.
Teologię? W życiu? Toż jedyna metodą jest ta o której pisałem na początku. Nauczanie religii lub po 18-24 miesięcznej podyplomówce - nauczanie etyki. Inna droga - zmiana kierunku studiów. Jeżeli grafika (w tym komputerowa - to ASP.) Jezeli informatyka to kierunki informatyczno-inżynierskie na politechnice. Sama informatyka - teoretyczna, uniwersytecka - daje tyle że pracować możesz jako informatyk np w banku. A na to - jak wynika z Twoich wpisów - nie szczególnie masz ochotę i chyba środki. A grafika-amatora... Nosz wybacz... Ale takich którym się wydaje iż sa DOBRYMI GRAFIKAMI KOMPUTEROWYMI to okoliczne LO wypuszczają mniej więcej 150 rocznie i dopiero dalsza ,,kariera" na uczelniach weryfikuje (niejednokrotnie w sposób bolesny) ich marzenia. Proponuję z obłoków wrócić na ziemię.  A gdy ju ż twardo na niej staniesz - wówczas możemy porozmawiać.
|
|
|
Guest |