Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2010 Posty: 182 Punkty: -713
|
Kiedy Jezus zgrzeszył? Gdy miał dwanaście lat, bo jest napisane: " I zwinąwszy księgi odszedł".
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 06-05-2010 Posty: 1 Punkty: 3
|
Jakie było ostatnie zdanie LK w TU154......LĄDUJ DZIADU
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 414 Punkty: 2 386
|
W samolocie nad pasażerem pochyla się stewardesa. Ogromne niebieskie "oczy" o mało nie wyskoczą z dekoltu w bluzeczki. - Kawę czy herbatę? - pyta stewardesa. - A w którym jest kawa...? Bardzo bogaty prawnik uczestniczy w bankiecie wydanym przez Czerwony Krzyż. Człowiek z Czerwonego Krzyża robi wyrzuty, że prawnik zarobił grube miliony w ostatnim roku, a nie ofiarował nawet grosza na cel społeczny. - Po pierwsze - mówi prawnik - moja matka jest chora i umierająca w szpitalu, a nie pokrywa tego ubezpieczenie. Po drugie, mam siedmioro dzieci z trzech małżeństw. Po trzecie, mąż mojej siostry nagle zmarł i ona nie ma na jedzenie dla swoich pięciorga dzieci... - Bardzo mi przykro - skwitował mężczyzna z Czerwonego Krzyża - Głupio mi, że prosiłem pana o pieniądze. Prawnik na to: - Taa, nie daję im żadnej kasy, więc dlaczego miałbym wam dawać? Wraca Jasio do domu po pierwszej lekcji "wychowania do życia w rodzinie" (zwanego popularnie wychowaniem seksualnym). - No i jak było? - pyta się mama - Eee tam, panią głowa bolała - odpowiada Jasio Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi: - Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francusku? - Chyba jesteś pijany, albo zwariowałeś! - Nie wierzysz? To założymy się! Sąsiedzi poszli do chlewu do świni mówiącej po francusku. Jej właściciel pyta: - Kaśka, umiesz mówić po francusku? Świnia nic. Wtedy chłop ją kopnął, a świnia: - Łi, łi, łi! Syn wrócił na wieś z pracy w Anglii. Zwraca się do niego ojciec: - Idź rozrzuć gnój. - What? - pyta syn. - Łot konia i łot krowy - odpowiada ojciec. Przychodzi młoda góralka do matki i mówi: - Mamuś poradź mi jak chłopa wyrwać , jaki on ma być? - Córko przedesyćkim to ma być łoscędny, troche psygłupi i nierusany... Za parę dni córka wpada do domu i krzyczy do matki: - Mamuś mam chłopa idealnego, mój ci on bedzie... - Byłam z nim w hotelu na trasie... - I co - pyta matka... - no i jak weslimy do pokoju to stały dwa łóżka - on mówi: złączymy oba coby z dwóch nie korzystać - No to łoscędny - mówi matka - A psygłupi trocheś? - pyta matka - Mamuś psygłupi, bo poduszke zamiast pod głowe pod tyłek mi podłożył... - A nierusany ?!? - pyta matka - Mamuś na pewno ci nierusany, bo jesce folijke miał na siusiaku!!! Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców. Chłopiec mówi do siostry: - Co za swinstwo, a nam nawet w nosie nie pozwalają podłubać... Biegnie zajączek przez las i nagle zauważa lisa przypalającego skręta. Zatrzymał się i woła: - Lis! Co ty robisz? Nie pal marihuany, bo dostaniesz raka! Lepiej pobiegajmy sobie po lesie! - No dobra... - powiedział lis, rzucił skręta i biegnie z zającem. Spotykają wilka, który wsadza łeb do wora z butaprenem. Zajączek woła: - Wilku! Co ty robisz? Nie wąchaj kleju bo ci wyżre cały mózg i będziesz srał pod siebie! Lepiej pobiegaj sobie ze mną i z lisem po lesie! - No dobra... - powiedział wilk, rzucił wora na ziemię i biegnie z nimi. Patrzą a pod krzakiem siedzi misiek i ładuje heroinę po kanałach. Zajączek woła: - Niedźwiedź! Co ty robisz stary? Nie wal heroiny bo cię zabije to świństwo. Lepiej pobiegaj sobie ze mną, lisem i wilkiem po lesie! - No dobra... - powiedział misiek. Rzucił strzykawkę, wstał i jak nie pizdnie zającowi w trąbę! Zając poleciał w górę i zniknął gdzieś za krzakami. Wilk i lis patrzą na niego, oczy mają jak ping-pongi i pytają: - Misiek, stary, czemu mu przywaliłeś? W sumie miał rację! - Taaa... frajerzy... Wczoraj też mnie tak nabrał. Nażarł się kurdupel speeda, a ja jak durny biegałem za nim pół dnia po lesie... Słownik alternatywny 1. Alkohol kosmetyk zażywany doustnie. Zażyty w odpowiedniej dawce powoduje zdecydowana poprawę urody otoczenia. 2. Apatia stosunek do stosunku po stosunku 3. Bałagan przestrzeń zaaranżowana alternatywnie 4. Ból głowy szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji 5. Ciąża inaczej zemsta dyrygenta - nie chciała grac na flecie, to musi dźwigać bęben 6. Czat program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-letnia sexy blondynkę 7. Dyplomata ktoś, kto potrafi powiedzieć ci "sp....dalaj", w taki sposób, ze czujesz narastające podniecenie przed zbliżającą się podróżą 8. Gola baba kobieta niespełna ubrania, kusząca swym powabem (jednym bądź wieloma) lub wręcz przeciwnie. 9. Harcerz dziecko ubrane jak kretyn, pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko. 10. Internacjonalizm miłość francuska polskiego anglisty z włoską germanistka na szwedzkiej amerykance w hiszpańskim hotelu 11. Idiota osoba inteligentna w sposób alternatywny 12. Kłamstwo najszczersza kobieca prawda 13. Kanibale ludzie dobierający sobie przyjaciół według smaku. 14. Kac suszenie po zalaniu. 15. Monogamia represjonowana poligamia. 16. Młotek kinetyczno-pneumatyczny autopotęgator mocy z naprowadzaniem trzonkowym. 17. Niepewność dwóch facetów wchodzi do ubikacji, jeden rozpina rozporek, a drugi zaczyna malować usta 18. Nic pól litra na dwóch. 19. Nudziarz człowiek, który mówi, gdy ja właśnie chce mówić. 20. Obrzydliwość chcesz ucałować babcię na pożegnanie, a ona wysuwa język. 21. Optymista niedoinformowany pesymista. 22. Praca grupowa rodzaj pracy, który ułatwia zwalanie winy na inne osoby. 23. Pesymista optymista z bagażem doświadczeń. 24. Prawda przekonywująco powiedziane kłamstwo. 25. Piękno ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu. 26. Ręka kostno-mieśniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we wszystkich płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców w liczbie pojedynczej zastosowanie szersze. 27. Rozwód słowo wywodzące się z łaciny. Oznacza wyrwanie genitali przez portfel. 28. Samochód urządzenie mechaniczne służące do przemieszczania się w przestrzeni, a także jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego. W rękach samic śmiertelna bron. 29. Sedes siedzenie dla mających gówno do roboty. 30. Sumienie to ten cichy głosik, który szepce, ze ktoś patrzy 31. Wrzask rozdarcie zewnętrzne. 32. Wsad dewizowy zagraniczny klient polskiej prostytutki.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 12-05-2010 Posty: 23 Punkty: -13
|
Facet zaczyna nockę na stacji benzynowej. Nuda jak .... Nagle wchodzi gościu w czarnym garniturze, czarna koszula, czarne laczki, z czarnym neseserem w ręce. Bierze jakieś drogie wino i zastanawia się nad wyborem prezerwatyw. Bierze w końcu Durexy Extra Safe (koneser!), podchodzi w milczeniu do kasy, wyciąga stówkę, kładzie na ladzie. Pracownik wydaje mu resztę, i w tym momencie wpada wymalowana siedemnastka i woła:- "Proszę księdza – i jeszcze chipsy!" Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi! Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja: - Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, ze pani papuga obraza naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazac papugę. Kobieta przynosi klatkę z papuga, a ta już od progu drze sie: - "Precz z Kaczyńskimi!" Policjant upomina kobietę: - Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę a panią wsadzić do wiezienia. Kobieta po wyjsciu funkcjonariuszy prosi papuge: - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej proszę, bo mnie zamkną, a ciebie uśpią i po co nam to? Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje: - Precz z Kaczyńskimi! - na cale gardło. Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sadu na rozprawe - papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła wiec do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi: - Słuchaj kobieto - ja mam tez papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie. No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili papugi i babka leci do sadu z kościelna papuga. Sędzia mówi: - Proszę wnieść klatkę z papuga. Klatka z papuga wniesiona - papuga nic. Nie odzywa się słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę: - Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!"? Papuga nic. Sędzia podpowiada: - "Precz z Kaczyńskim!" Oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy tez zachęcają: - "Precz z Kaczyńskimi!". W końcu cala sala skanduje: - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczynskimi! A papuga zawodzi kościelnym głosem: - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud......
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2010 Posty: 182 Punkty: -713
|
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do gościa z rybami i mówi: - Oj, jaka piękna, duża ryba! Sprzedawca na to: - Pięknego skurwiela złapałem, co? Ksiądz się obruszył: - Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd! Sprzedawca wyjaśnia: - Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg. - Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem. Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej. Zakonnica: - O jaka piękna duża ryba. A ksiądz na to: - Ładnego skurwiela kupiłem, co? Zakonnica: - Ale co ksiądz - takie słownictwo? A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne, płoć czy szczupak. - Aaaa. to rozumiem. Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem. Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka. - O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka. Siostra na to: - Piękny skurwiel, prawda? - Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka. A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin. Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę. Ksiądz biskup: - Jaka piękna, duża ryba! Na to proboszcz: To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem. Odzywa się zakonnica: - A ja tego skurwiela skrobałam. Na to włącza się kucharka: - A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam. Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi: - k...a, widzę, że tu sami swoi!
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-05-2010 Posty: 2 Punkty: 6
|
Na lotnisku w Balicach ląduje samolot.Wysiadają z niego Angole i jeden mówi do drugiego: Co tu tak śmierdzi? Bo wiesz,oni mieli papieża Polaka. I co z tego? No i on zrobił kupę dla polski.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-02-2009 Posty: 2 Punkty: 6
|
Przyszła zakonnica do spowiedzi i mówi: - Proszę księdza ja bardzo zgrzeszyłam.... Ksiądz na to: - Siostro a co się stało? - Zapomniałam dzisiaj po habit ubrać majtek... - Siostro to nie jest wielki grzech Siostra uradowana mówi: - A co na pokutę?? Ksiądz na to: - ...w drodze do ołtarza proszę zrobić dwa przewroty w przód i gwiazdę....
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 17-06-2010 Posty: 2 Punkty: 6
|
Dawno mnie tu nie było odkąd zmieniło sie forum
Parka w łóżku: On do niej: - Kochanie może dzisiaj na jeźdźca? - Jaki najeźdźca?? - Germański k...a oprawca!!
Mąż pracujący za granicą napisał do żony:
Kochanie, Nie mogę wysłać ci wypłaty w tym miesiącu, więc przesyłam 100 całusów. Jesteś moim skarbem. Twój mąż, Maniek
Jego żona odpowiedziała...
Mój najukochańszy,
Dziękuję za 100 całusów, poniżej jest lista kosztów... 1. Mleczarz zgodził się dostarczać mleko przez miesiąc za 2 całusy. 2. Elektryk zgodził się dopiero po 7 całusach. 3. Właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania przychodzi codziennie po 2 lub 3 całusy w zamian za koszt wynajmu. 4. Właściciel sklepu nie zgodził się na wyłącznie całusy, więc dałam mu jeszcze inne rzeczy... 5. Inne wydatki - 40 całusów. Nie martw się o mnie, Mam jeszcze 35 całusów i mam nadzieję, że to mi wystarczy do końca miesiąca. A jak zabraknie to mam przeciez jeszcze zupelnie niezla dupe w zanadrzu. Daj proszę znać jak mam planowac nastepny miesiac!!!
Twoja najdroższa, Ania
Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak więc z pewnym rozbawieniem słuchalismy (my w PanAm 747) poniższej wymiany zdań miedzy kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206. Speedbird 206: "Dzien dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechal z pasa ladowania." Wieża: "Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki." Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się. Wieża: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?" Speedbird 206: "Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki." Wieża (z arogancka niecierpliwoscia): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?" Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem sie tutaj.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 04-07-2010 Posty: 10 Punkty: -67
|
Najcięższy grzech proboszcza: Nie pożądaj żony bliźniego swego......NADAREMNIE. Ot i co?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: Subskrybent
Przyłączony: 24-06-2010 Posty: 679 Punkty: 1 090
|
moherowejaja2009.blog.onet.pl
Polecam wszystkim którzy chcą się pośmiać nieklerykalnie.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 03-04-2010 Posty: 5 Punkty: 15
|
Klęczy kobieta w konfesjonale i się spowiada: - Proszę księdza, w zeszłym tygodniu mąż mnie wziął od tyłu Na to ksiądz zerwał się z miejsca, uniósł ręce do góry i zaczął wykrzykiwać: - PIEKŁO!!! PIEKŁO!!! PIEKŁO!!! Kobieta tylko ściszyła głos i powiedziała cichutko: - Nie proszę księdza - szczypało
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 17-06-2010 Posty: 2 Punkty: 6
|
Stoi blondynka samochodem na światłach a obok stanął dreswypasionym BMW. Patrzą jeden na drugiego. Dres zaczął opuszczać okno. Szczęśliwa blondy myśląc, że chce jej coś powiedzieć zaczęła opuszczać okno wswoim wozie na co dres: -Też p....dnęłaś? List otwarty do Pana Marka Jurka
Szanowny Panie,
Ostatnio słyszałem w którymś z Pana licznych wywiadów, że dla Pana,praktykującego katolika, homoseksualizm jest odrazą, tak jak jest to napisane w3 Ks. Mojżeszowej 18:22 i nie można tego ominąć. Dziękuję za wszystko, co Panrobi, by edukować ludzi w zakresie Prawa Boskiego. Dużo się dowiedziałem, słuchając Pana wypowiedzi, i staram się podzielić tąwiedzą z jak największą liczbą ludzi. Gdy ktoś usiłuje bronić homoseksualistówna przykład, przypominam mu po prostu, że 3 Ks. Moj. 18:22 mówi jasno, że jestto obrzydliwość. Koniec rozmowy.
Mimo tego potrzebuję Pana pomocy odnośnie kilku specyficznych praw, by móc jewdrażać w czyn:
1. Gdy spalam byka na ołtarzu ofiarnym, wiem, że to powoduje woń, która jestBogu przyjemna (3 Ks. Moj. 19). Problem jest z moimi sąsiadami. Mówią, że dlanich zapach ten nie jest przyjemny. Czy mam ich ignorować?
2. Chciałbym sprzedać swoją córkę jako niewolnicę, za karę, jak to opisuje 2Ks.Moj. 21:7. W tych czasach, jaka byłaby, według Pana, najlepsza cena?
3. Wiem, że nie powinienem mieć kontaktu z kobietą podczas jej nieczystościmiesięcznej (3 Ks. Moj. 15:19-24). Problem jest, jak się tego dowiedzieć?Usiłowałem zapytać, ale one często były obrażone moim pytaniem.
4. Moja żona po wielu latach straciła upodobanie w moich oczach. Znienawidziłemją, gdyż odkryłem w niej odrażającą cechę, gadulstwo. Wypisałem jej listrozwodowy (5 Ks. Moj. 24) i chcę ją odprawić, tylko nie wiem, jak go jejwręczyć. Osobiście, czy przez policję?
5. Mam jednego sąsiada, który uparcie chce pracować w dzień szabatu. W 2Ks.Moj. 35:2 jest jasno powiedziane, że ma być skazany na śmierć. Czy moralniejestem zobowiązany, by go zabić sam?
6. Jeden z moich przyjaciół twierdzi, że nawet jeżeli jedzenie owoców morzajest obrzydliwością (3 Ks. Moj. 11:10), to mimo wszystko jest mniej gorsze odhomoseksualizmu. Nie zgadzam się. Czy może Pan osądzić?
7. W 3 Ks. Moj. 21:20 jest powiedziane, że nie mogę się zbliżać do ołtarzaBoga, jeżeli mam problem ze wzrokiem. Muszę zdradzić, że noszę okulary doczytania. Czy muszę mieć wzrok 21/20 lub czy można negocjować?
8. Większość moich przyjaciół obcina sobie włosy, również w tzw. kołka, mimo żejest to jasno zabronione 3 Ks. Moj. 19:27. Jak oni maja umrzeć?
9. Wiem, że wg 3 Ks. Moj. 11:6-8, jeżeli dotknę skóry martwego wieprza, stajęsię nieczysty. Ale czy mogę nadal grać w piłkę nożna, jeżeli będę nosiłrękawice?
10. Mój wujek nie respektuje 3 Ks. Moj. 19:19, ponieważ sieje dwie różnerośliny na tym samym polu. Jego żona zresztą również, ponieważ nosi ubrania zdwóch różnych materiałów (mieszaninę bawełny i poliestru). Ma również zwyczajprzeklinania. Czy naprawdę muszę zebrać całe miasto, by ich kamienować (3 Ks.Moj. 24:10-16). Czy nie moglibyśmy ich po prostu spalić żywcem podczasprywatnego zebrania rodzinnego, jak to zrobiliśmy dla tych, którzy sypiają zich rodziną? (3 Ks.Moj. 20:14).
Wiem, że wnikliwie Pan przestudiował te tematy, i jestem pewien, że mi Panpomoże. Dziękuję Panu jeszcze raz, za przypominanie nam, że słowa Boże sąwieczne niezmienne. Jasio zwierza się koledze: - Wydaje mi się, że moi rodzice mnie nienawidzą. - Dlaczego tak myślisz?! - Dają mi dziwne zabawki do kąpieli... - Do kąpieli różne rzeczy się bierze. - Tak? Toster, suszarkę, przedłużacz?! Grupka chorych wymyśliła plan ucieczki z wariatkowa: Zabić stróżów, zabrać im klucze, otworzyć pierwsze, drugie i trzecie drzwi iwyjść na wolność. Zrobili wszystko według planu a ich przywódca mówi: -Wspaniale koledzy próba się powiodła. Jutro uciekamy!
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-03-2010 Posty: 183 Punkty: 467
|
Autentyk ,który dziś usłyszałem w radyjku Rydzyka o godzinie 10:00 podczas porannych wiadomości - lektor powiedział : "...odbędzie się Marsz równości , który jest wyrazem protestu przeciwko HOMOFONII" . Niby przejęzyczenie ale niesmak pozostał ;P
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: Subskrybent
Przyłączony: 24-06-2010 Posty: 679 Punkty: 1 090
|
', 0, 1, 1, '\"Anuluj\":\"none\"', 0)// End --> Anuluj Żona sołtysa zawsze chodziła w czarnej sukni i męskich czarnych butach, bo stopy miała iście podolskie. Bogobojna była i do kaplicy codziennie biegała. A sołtys Boga lubił, bo jak nie miał z kim wypić to brał święty obrazek i stukał go kielichem dla towarzystwa, ale tak aby baba nie widziała, bo go wtedy z łóżka jako grzesznika wyganiała.Zawsze jak żony szukał to szedł do kaplicy. Któregoś razu wpadł jak zawsze do kaplicy, patrzy a tu tak pięknie wypięta pupa obleczona w czarną kieckę. Niewiele myśląc ręce pod kieckę, atu jaja. Jak obaj skoczyli sołtys i proboszcz. Na to sołtysowa wyszła z zakrystii, jak złapała świecznik metalowy tak obaj się próżno tłumaczyli, obaj dostali jak leciało. Wyzywała ich na całą wieś. Czarnego bo go prosiła aby sobie jaką dziouchę wziął do mycia podłóg, a on nie, sam się nachylał i podłogi mył. To go wyzwała, a męża to od bezbożników, bo nie dość, że z obrazem świętym pił, to jeszcze księdza macał.Ksiądz w niedzielę mszę odprawiał z zabandażowaną głową, a sołtysowa trzymała męża w ostatniej ławce, tak na wszelki wypadek. Na ołtarzu zaś jako świadectwo tego wszystkiego stał skrzywiony lichtarz.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 4 882 Punkty: 10 889
|
- Witaj bezpłatny lekarzu
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 4 882 Punkty: 10 889
|
Bóg stworzył mnie leniwym
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 4 882 Punkty: 10 889
|
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 17-07-2010 Posty: 5 Punkty: 15
|
Jednak najlepszy jest ten o tym jak w roznych religiach dysponuje sie pieniedzmi danymi na tace. Protestancki pastor mowi, ze rysuje duze kolo i pdrzuca pieniadze do gory. To co spadnie do kola jest na potrzeby kosciola a to co poza kolo to dla niego prywatnie. Rabin mowi, ze tez rysuje kolo ale robi z pieniedzmi odwrotnie. Katolicki ksiadz natomiast mowi, ze podrzuca wszystkie pieniadze do gory i Bog sobie zatrzymuje ile chce a reszta co spadnie na ziemie jest jego.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 4 882 Punkty: 10 889
|
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 4 882 Punkty: 10 889
|
|
|
|
Guest |