Nie lubię omawiać tego rodzaju książek. Bynajmniej nie dlatego, że nie zasługują na skreślenie na ich temat choćby kilku zdań. Są jednak zagadnienia, o których dyskutować sensownie bardzo trudno. Są bowiem rzeczą świętą, i basta, o których można jedynie rozmawiać w pozytywnym świetle, bądź w ogóle. Żadne racjonalne argumenty, żadne źródła, żadne fakty. Liczy się legenda, z którą polemizować się nie godzi. Niemniej kilka słów o takiej właśnie rzeczy popełnię.

Książkę tę, tj. „Afery i skandale Drugiej Rzeczypospolitej” (Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2011, ss. 359) napisał Sławomir Koper, historyk i absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Publikacja jest utrzymana w konwencji „Sensacji XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego. Wydarzenia, które opisuje Koper są mi znane ze źródeł, jednakże przeciętny czytelnik wie o nich często niezbyt dużo, choć zapewne, gdzieś tam jedna, czy druga sprawa otarła mu się o oczy lub uszy. Książka ta poświęcona jest aferom i skandalom II RP, do której wciąż wiele osób, zniesmaczonych PRL – em i III, czy nawet IV RP, wzdycha. Niemniej jej lektura może poddać w wątpliwość zasadność takiej postawy.

II RP, to nie tylko bowiem czas wielkiego patriotyzmu i wspaniałych ludzi, lecz również afer i skandali oraz niebotycznego upadku obyczaju politycznego, który za czasów ruchu niefortunnie, może prześmiewczo (nie da się by było dobrze, a wiec niech będzie przynajmniej zabawnie), nazwanego obozem sanacji (stronnictwa Piłsudskiego, któremu za program służył kult „komedianta”, jak pieszczotliwie określał Piłsudskiego, ceniony publicysta prawicowy Adolf Nowaczyński, któremu panowie pułkownicy trzykrotnie – w 1927, 1929 i 1931 /ostatnim razem stracił oko/ – swoją ulubioną metodą, a więc przy użyciu pałki, próbowali wysanować umysł. Warto też dodać, że Piłsudskiemu swą książkę „Kariera Nikodema Dyzmy” poświęcił pisarz Tadeusz Dołęga – Mostowicz, którego senatorzy o mały włos nie zabili – na motywie tych przeżyć Dołęga – Mostowicz oparł kolejną zresztą publikację, „Znachor”) przekroczył granice wszelkiego absurdu. Układy, mordobicie, zastraszanie opozycji, afery korupcyjne i „pierzynowe”, fałszowanie wyborów, to chleb powszedni Rzeczypospolitej Drugiej.

O książce Kopera nie warto pisać wiele, ją trzeba przeczytać. Dowiemy się z niej interesujących rzeczy dotyczących kulis i okoliczności zabójstwa Prezydenta RP, Gabriela Narutowicza (16. 12. 1922 roku), tudzież nieco o nim samym i osobie jego mordercy, Eligiuszu Niewiadomskim (warszawskim historyku sztuki, malarzu, krytyku, autorze cenionych prac, zob. „Malarstwo polskie XIX i XX wieku”, z zakresu malarstwa). Będzie też o niewyjaśnionym po dzień dzisiejszy zaginięciu (w dniu 06. 06. 1927 roku) gen. Włodzimierza Zagórskiego (tego samego, który stanął w trakcie puczu majowego /1926 rok – 379 zabitych, w tym 164 cywilów i 920 rannych)/ nie po tej stronie, a więc Piłsudskiego, co trzeba, a na dodatek dysponował niewygodną wiedzą na temat Piłsudskiego z okresu wspólnej aktywności w legionach dotyczącą współpracy z obcymi wywiadami). Będzie też o sanacyjnych „sanatoriach” dla oponentów politycznych w Brześciu (1930 rok; w których wracali do sanacyjnego zdrowia m. in. Wincenty Witos, czy Adam Pragier, Wojciech Korfanty, Aleksander Dębisk, Adam Ciołkosz, Herman Liberman; Pragier i Liberman emigrowali ostatecznie do Francji, a Witos, Kiernik i Babiński do Czechosłowacji) i Berezie Kartuskiej (1934; miejsce kaźni opozycji antypiłsudczykowskiej, w tym również antypaństwowo nastawionych nacjonalistów ukraińskich oraz komunistów). Poznamy też kulisy kryminalnej sprawy Gorgonowej (1932) oraz wielkiej gospodarczej Afery Żyrardowskiej (1932) i wcale nie mniejszego skandalu z udziałem ministra skarbu Gabriela Czechowicza, który miliony złotych (a dokładnie 8 mln) należące do państwa przeznaczył na kampanię wyborczą sanacyjnego BBWR. Dowiemy się też z tej książki nieco na temat wielkiej miłości i drugiego małżeństwa Prezydenta RP, Prof. Ignacego Mościckiego z  młodszą od niego o prawie 30 lat sekretarką zmarłej pierwszej żony, Marią Dobrzańską – Nagórną. Będzie też i rzecz o przyczynach samobójstwa jednego z najbliższych współpracowników „towarzysza Ziuka” (pseudonim konspiracyjny bojowca PPS, Józefa Piłsudskiego), wielokrotnego premiera i szefa BBWR, płk Walerego Sławka, którego „wyportkowali” z „biznesu” sanacyjni „kumple”. Będzie też groteskowa, oczywiście tylko wtedy, jak się ją czyta, historia ostatniego zajazdu na Litwie, tj. najazdu inspektora armii w Wilnie, gen. Stefana Dąb – Biernackiego na redakcję „Dziennika Wileńskiego” i osobę Prof. Uniwersytetu Wileńskiego, Stanisława Cywińskiego, który nieopacznie w recenzji jednej z książek Melchiora Wańkowicza określił osobę nieżyjącego Piłsudskiego mianem „kabotyna”. Nie skończyło się zwykłym mordobiciem, a procesem oraz wyrokami sądowymi obwarowanymi ponadto ustawą parlamentarną o ochronie Imienia Józefa Piłsudskiego.

Takie to ciekawe rzeczy działy się w Drugiej Rzeczypospolitej. Warto poczytać. Polecam.

Sławomir Koper, Afery i skandale Drugiej Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2011, ss. 359