Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 03-01-2010 Posty: 219 Punkty: 171
|
Gdyby chodziło mu tylko o cząstki atomowe toby nie bredził o statkach kosmicznych, które przy takich prędkościach nie miałyby szans z byle oporem powietrza / materii międzygwiazdowej, a co dopiero ze sterownością w celu uniknięcia zderzenia z pierwszym lepszym meteorem. I jeszcze to:
"Dodał, że zbudowanie takiego statku stanie wkrótce na porządku dziennym, gdyż konieczne będzie wychodzenie poza granice naszego Układu Słonecznego dla zachowania ludzkiej cywilizacji."
Nie wiem, co dokładnie miał tu na myśli, ale wiem, że palnął niczym łysy grzywką o kant kuli. Ale dobrze byłoby, gdyby od tego niemożliwego było zależne zachowanie cywilizacji...
Inna sprawa - gdyby ktoś wyjechał (ryzykując życie) i wrócił zastał Ziemię starszą o te parę lat / wieków - cóż zrobiłby z tą wiedzą, skoro nie mógłby już przekazać jej tym, w których czasach wyjechał? No i sam miałby mniejszą wiedzę od ludzi, których zastał.
Chociaż Stefek zaznacza, że to tylko teoria, i to raczej nam nie grozi - po co w ogóle wyskakuje z tymi bredniami. Chyba po to tylko, aby naukowcy (i zwykli ludzie) stracili trochę czasu (czyli życia) roztrząsając te fantazje. Jak widać - nie tylko teologów interesuje ilu zmieści się diabłów na łebku szpilki... Mógłbym odnieść się do innych jego rewelacji, ale nie chcę się (nomen omen) zatrzymywać w czasie (życiu).
PS Sorki za taki radykalny post, nie mogłem inaczej. Niech Was nie zniechęca do dyskusji.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-12-2009 Posty: 621 Punkty: 1 565
|
Odnośnie podróży w czasie , to jakiś czas temu widziałem wywiad z Michio Kaku . Z tego co on mówił to możliwe jest pokonywanie olbrzymich kosmicznych odległości przez nadprzestrzeń . Podobnie rzecz ma się do podróży w czasie zarówno w przyszłość , jak i w przeszłość - również przez nadprzestrzeń . Oczywiście jest to tylko wykonalne w teorii . Nasza cywilizacja nie będzie pewnie do tego zdolna przez najbliższe kilkaset (a może kilka tysięcy) lat. Po prostu technologicznie jesteśmy jeszcze w pieluchach .
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 03-01-2010 Posty: 219 Punkty: 171
|
Zatem zaczynaj, belial obalać moje zarzuty.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Darek , poczytaj książki Wł. Sedlaka , a znajdziesz odpowiedź na to pytanie. Znowu Polak prześcignął wszystkich. " TRZEBA NAJPIERW BYĆ MYŚLĄCYM , POTEM ZAŚ UCZONYM. RZECZYWISTY UCZONY JEST ZAWSZE POZA CZASEM EPOKI. " Przyklad ? - L. da Vinci. " NIE STUDIA ROBIĄ GENIUSZY. " Przyklad ? - A. Einstein
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2010 Posty: 182 Punkty: -713
|
. Einstein podobno był kiepski z matematyki Pozwólcie, że zejdę z tematu ludzi. Niedawno oglądałam niesamowicie ciekawy program o delfinach. To, że są one inteligętniejsze od nas, wiemy chyba wszyscy, ale zaskoczyło mnie to, że mają imiona, odczuwają wspoółczucie, właśnie dzięki temu ratują nas przed rekinami... Jednym słowem doskonałe wersje nas.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Cytaty z Einsteina , którego jak sie wydaje nie przyjmuje do wiadomości wiekszość " przekształconych " uczonych . ------------------------------ " Przeszkody , jakie napotykamy, gdy stajemy wobec trudnych problemów, tkwią w nas. Składają się na nie nasze doświadczenia, błedne założenia , niesłuszne uogólnienia i nawyki oraz tradycje , które nie pozwalaja nam dostrzec genialnych rozwiazań. Lecz wspaniałe nowe pomysły , niebanalne rozwiązania istnieją . Leżą one tylko poza utartym rozumowaniem. W przeciwnym razie ktoś wcześniej już by na nie wpadł. . Aby rozwiazać problem, który sie wydaje nie do rozwiazania, należy złamać reguły. kiedy wpadamy w regułowa rutynę ignorujemy wszystkie pomysly, które sa sprzeczne z naszymi regułami. Musimy się nauczyć łamać reguły , aby naukę, postęp ,świat, pchnąć naprzód, wyjść poza krąg własnych ograniczeń. " -------------------------- " W uprawnianiu nauki najbardziej przeszkadza mi moje wykształcenie. " -------------------------- " Cała nauka nie jest niczym wiecej niż wyrafinowanym mysleniem. " ------------------------- " Istotnych problemów, przed którymi stoimy , nie możemy rozwiązać , dysponując taka sama wiedzą, jak mieliśmy wtedy , gdy je stawialiśmy. " ------------------------ " Gdybyśmy wiedzieli co robimy , nie nazywalibyśmy tego nauką , prawda ? ------------------------ " Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. " ------------------------ " Trudno o pewniejszą oznakę nienormalności jak powtarzanie w kółko tego samego i oczekiwanie ,że otrzyma się inne wyniki. " ------------------------ " Czasami najwięcej płaci się za to , co otrzymuje się za darmo. " ------------------------ " Gdy prawa matematyki odnoszą się do rzeczywistosci, to nie są pewne. A gdy są pewne, to nie dotyczą rzeczywistości. " ----------------------- " UTOPIE BYŁY ZAWSZE SIŁĄ NAPĘDOWĄ POSTĘPU. " - KTOŚ
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 652 Punkty: 3 106
|
" Trudno o pewniejszą oznakę nienormalności jak powtarzanie w kółko tego samego i oczekiwanie ,że otrzyma się inne wyniki. " " Istotnych problemów, przed którymi stoimy , nie możemy rozwiązać , dysponując taka sama wiedzą, jak mieliśmy wtedy , gdy je stawialiśmy. "
Te dwie maksymy Kapitanie powinieneś wydrukować, powiesić sobie nad monitorem i studiować uważnie, nim coś napiszesz... Zwłaszcza o... diecie cutt.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
O pozaostałych nic nie piszesz ? Dopasowałeś sobie i OK ? Otóz te które wymieniasz właśnie pasuja jak ulał do tego co stworzył dr. J.K. Nie kumasz ? Zawsze może się zdarzyć tak ,że coś moze robić za miecz obosieczny w takiej sytuacji, w tym przypadku cytat. Jakoś ten pierwszy cię nie ujął ? Co ? Nie pasuje do kontekstu ? Skorpion , pod siurki to nie mnie. -------------------- Jeszcze jedno z A. E. - " Najtrudniej na świecie jest zrozumieć podatek dochodowy. " Jak to skwitujesz ?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 652 Punkty: 3 106
|
kiedy wpadamy w regułowa rutynę ignorujemy wszystkie pomysly, które sa sprzeczne z naszymi regułami.
To zdanko pasuje do Ciebie jak ulał. I twojego szamana. Dopóki ciągnie z tego kasę będzie łgał do końca świata i o jeden dzień dłużej.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 03-01-2010 Posty: 219 Punkty: 171
|
"Kuhn utrzymywał także, że - wbrew obiegowym opiniom - typowi naukowcy nie są obiektywnymi i niezależnymi myślicielami, a są konserwatystami, którzy godzą się z tym, czego ich nauczono i stosują tę naukę (wiedzę) do rozwiązywania problemów zgodnie z dyktatem wyuczonej przez nich teorii. Większość z nich w istocie jedynie składa układanki, celując w odkrywaniu tego, co i tak już jest im znane - "Człowiek, który usiłuje rozwiązać problem zdefiniowany przez istniejącą wiedzę i technikę nie ma szerszych horyzontów. Wie on co chce osiągnąć, i w zgodzie z tym projektuje swoje narzędzia i kieruje swoimi myślami."
W naukach społecznych, gdzie mogą jednocześnie występować różne paradygmaty, dochodzi do wojen paradygmatycznych, czyli zwalczania się nawzajem uczonych z różnych obozów i odmawiania innym charakteru naukowości. Paradygmaty w socjologii i antropologii są bardzo podzielone i na całym świecie zaobserwować można spory pomiędzy ich przedstawicielami.
Paradygmat a rewolucja naukowa
W czasach nauki instytucjonalnej (określenie również wprowadzone przez Kuhna) podstawowym zadaniem naukowców jest doprowadzenie uznanej teorii i faktów do najściślejszej zgodności. W konsekwencji naukowcy mają tendencję do ignorowania odkryć badawczych, które mogą zagrażać istniejącemu paradygmatowi i spowodować rozwój nowego, konkurencyjnego paradygmatu.
Na przykład Ptolemeusz spopularyzował pogląd, że Słońce obiega Ziemię, i to przekonanie było bronione przez stulecia nawet w obliczu obalających go dowodów. Jak zaobserwował Kuhn, w trakcie rozwoju nauki "nowości wprowadzane są z trudem i z towarzyszącym mu, zgodnym z oczekiwaniami, jawnym oporem". I tylko młodzi uczeni, nie tak głęboko indoktrynowani przez uznane teorie - jak Newton, Lavoisier lub Einstein - mogą dokonać odrzucenia starego paradygmatu.
Takie rewolucje naukowe następują tylko po długich okresach nauki instytucjonalnej, tradycyjnie ograniczonej ramami, w których musiała się ona (nauka) znajdować i zajmować się badaniami, zanim mogła te ramy zniszczyć". Zresztą kryzys zawsze niejawnie tai się w badaniach, ponieważ każdy problem, który nauka instytucjonalna postrzega jako łamigłówkę, może być ujrzany z innej perspektywy, jako sprzeczność (wyłom), a zatem źródło kryzysu – jest to "istotne obciążenie" badań naukowych."
To był fragment definicji paradygmatu z Wikipedii.
Nie chcę kwestionować idei nauki i wartości naukowców jako ludzi, kwestionuję natomiast wartość wyników rozpatrując je w szeroko pojętej kategorii kosztów. Inaczej - nauka (głównie ta instytucjonalna) jest jak bezmyślny, arogancki wyrostek, rozkopujący wszystko co napotka (nawet dom rodziców) w nadziei, że znajdzie jakieś świecidełko. A to mój wybór na teraz cytatów Einsteina (nawiasem mówiąc jestem spod tego samego znaku Zodiaku co Einstein, Jonasz, Kopernik, Chopin, Witkacy - czyli "same fajne chłopaki" ;-) - Rybki)
* Cała nasza nauka, w porównaniu z rzeczywistością, jest prymitywna i dziecinna – ale nadal jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. * Człowiek szczęśliwy jest zbyt zadowolony z teraźniejszości, by oddawać się zanadto rozmyślaniom o przyszłości. * Gdy chcesz opisać prawdę, elegancję pozostaw krawcom. * Jeśli coś można w ogóle zrozumieć, można to też zrozumiale wyłożyć. Jestem głęboko religijnym niewierzącym.(...) Idea osobowego Boga jest mi raczej obca, a nawet wydaje mi się naiwna. * Każdy komu drogie są wartości kultury, nie może nie być pacyfistą. * Los ludzkości, jako całości, będzie taki, na jaki ona zasługuje. * Moje doznania mają naturę religijną w tym sensie, iż jestem świadomy, że umysł ludzki jest zbyt ograniczony, by głębiej wniknąć w harmonię Wszechświata, którą nazywamy „prawami natury”. * Moje poglądy bliskie są poglądom Spinozy: podziw dla piękna oraz wiara w logiczną prostotę porządku i harmonii, które w naszej znikomości możemy pojąć jedynie w sposób bardzo niedoskonały. Uważam, że musimy się pogodzić z tą niedoskonałością naszej wiedzy i poznania oraz traktować wartości i powinności moralne jako problemy czysto ludzkie. * Monotonia cichego życia pobudza umysł do twórczości. * Musimy być gotowi ponosić heroiczne poświęcenie dla pokoju, tak samo jak szczerze ponosimy je na wojnie. Nie ma niczego ważniejszego i bliższego memu sercu. * Nawet największa liczba pozytywnych eksperymentów nie dowodzi bezspornie słuszności teorii, ale już pierwszy negatywny staje się jej grobem. * Naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury. * Prawdą jest to, co wytrzyma próbę doświadczenia. * Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. * Nauka bez religii jest kaleką, religia bez nauki jest ślepa. Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.
Kapitanie, dieta dietą (co do otyłości i wielu innych chorób jak i zbytniego galopu myśli naukowców - mam niezawodny lek: ROBOTA W POLU / gospodarstwie, itp.), ważne że łączy nas ta oto myśl przewodnia (wg pewnego kabaretu) Po prostu "Archimedes niepotrzebnie wyskakiwał z wanny"... ;-)
A teraz trochę faktuff i odkryć naukowych ;-)
http://netbird.pl/?app=940
http://netbird.pl/a/969/35288,1
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Krótko : " NAWET WSZYSTKIE ARMIE ŚWIATA NIE POWSTRZYMAJĄ IDEI , KTÓREJ CHWILA NADESZŁA . " - W. Hugo
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2010 Posty: 182 Punkty: -713
|
Darku, zrobiono dobre kilka lat temu pewien ciekawy eksperyment: Dwóch mężczyzn, miało IDENYCZNIE zsynchronizowane zegarki, jeden z nich wsiadł do odrzutowca i obleciał Ziemię dookoła. Gdy wysiadł z samolotu, jego zegarek spóźniał o mikro sekundy. wniosek: Albo zegarek się zepsuł, albo rzeczywiście możliwe jest otworzenie klatek czasoprzestrzennych, przy odpowiedniej prędkości, która oczywiście "prześcignie czas".
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-12-2009 Posty: 621 Punkty: 1 565
|
Do Jestem : Czytałem też o pewnym rosyjskim kosmonaucie , który przez ponad rok przebywał na stacji kosmicznej krążącej wokół ziemi i "przeniósł" się w przyszłość o ułamek sekundy . A odnośnie delfinów to faktycznie inteligentne zwierzęta i kto wie , może na jakiejś odległej planecie to one są dominującym gatunkiem , zamiast człowieka. (;
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
O tak , my jak tak dalej pójdzie wyczerpiemy wszystkie możliwości istnienia na tej planecie i lepiej żeby następcami były delfiny. Tylko czy w tak zatrutej wodzie i powietrzu dane im będzie żyć ? Czytał kto może " Raport Rzymski " sprzed 40 lat ? Już wtedy ostrzegano przed kataklizmem , ale jak zwykle , kto się tym przejmuje ? Garstka ludzi , reszta nawet nie wie ,że coś takiego istnieje.  - stary dowcip mówił ,że jak będzie wyglądać trzecia wojna światowa nikt nie , ale za to jak czwarta , wiadomo - na maczugi.  Pozdrawiam
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 652 Punkty: 3 106
|
Jestem napisał(a):
Darku, zrobiono dobre kilka lat temu pewien ciekawy eksperyment: Dwóch mężczyzn, miało IDENYCZNIE zsynchronizowane zegarki, jeden z nich wsiadł do odrzutowca i obleciał Ziemię dookoła. Gdy wysiadł z samolotu, jego zegarek spóźniał o mikro sekundy. wniosek: Albo zegarek się zepsuł, albo rzeczywiście możliwe jest otworzenie klatek czasoprzestrzennych, przy odpowiedniej prędkości, która oczywiście "prześcignie czas".
Skąd te rewelacje? Od kiedy piloci posługują się zegarkami atomowymi?? Eksperyment o którym mowa był przeprowadzony w drugiej połowie ub. wieku. Do jego przeprowadzenia wykorzystano zegary ATOMOWE. Jeden wysłano w podróż samolotem dookoła świata, a drugi stał sobie spokojnie w USA. Po zakończeniu eksperymentu stwierdzono dylatacje czasu rzędu nanosekund. Jakiekolwiek inne zegarki nie posiadają dostatecznie dokładnych wzorców. Zsynchronizowanie zegarów atomowych to też nie jest banał. Eksperyment potwierdzający założenia teorii względności powtórzono bodaj w latach '70 ub. wieku na stacji kosmicznej. Uzyskano wówczas różnice rzędu mikrosekund, co jest wynikiem znacznym przy tak małych prędkościach. Jednak nazywanie efektu dylatacji czasu podróżą w czasie jest nadmiernym moim zdaniem skrótem myślowym. Brzmi efektownie.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2010 Posty: 182 Punkty: -713
|
Ech.. Skorpionie, Ty jak zwykle z tym swoim niezwykłym dla siebie myśleniem jednotorowym, jakoś utknąłeś w jednym miejscu… Artykuł ten czytałam dobre kilka lat temu, nie podałam szczegółowego opisu zegarka, ponieważ po prostu nie pamiętam, jakiego rodzaju był ów czasomierz. Ale dziękuję za sprostowanie. Nie pisałam o podróży w czasie, ponieważ jeszcze nie udowodniono istnienia „równoległych światów” , chodziło mi raczej o możliwość hmm… otworzenia korytarzy czasoprzestrzennych, które umożliwią podróż z prędkością -z braku lepszego określenia, nazwę tę prędkość- ponadczasową. Prędkość ta, umożliwiłaby nam poznanie- ot, choćby Andromedy. Nasuwa się jednak pytanie z pozoru niewinne: Czy jesteśmy godni odwiedzenia niezliczonych miejsc we wszechświecie skoro niszczymy nasz własny?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2010 Posty: 182 Punkty: -713
|
Darku. Mam pytanko- na jakiej podstawie stwierdzono, że ten mężczyzna „wskoczył” w przyszłość? Zobaczył coś, czy może przeczuwał? Według niektórych naukowców, czarne dziury są „skrótami”, w których można osiągnąć barierę światła, a po drugiej stronie, znajduje się inny świat. Po raz pierwszy badaniem tej teorii zajęli się dwaj amerykańscy fizycy (Kip Horn i Michael Morris). Pozwól, że zacytuję: „(…)Astrofizycy doszli do wniosku, że tego typu obiekt (czarna dziura) powinien posiadać swe drugie lustrzane odbicie czasoprzestrzeni połączoną z nią "mostem". Konstrukcja taka bywa zwana wrotami Scharzschilda lub mostem Einsteina-Rosena. Druga strona znajduje się już w innym obszarze czasoprzestrzeni i może z niej "wylatywać" materia pochłonięta przez czarną dziurę. Jednak taki model nie wytrzymuje rzeczywistości, dla każdego ciała droga przez most modelu sferycznie symetrycznej czarnej dziury nie jest możliwa do przebycia, gdyż obiekt uległby zgnieceniu. Inaczej by się stało gdyby gwiazda z której powstała czarna dziura obracała się wokół własnej osi. Pole grawitacyjne czarnej dziury uległoby wtedy zmianie. Istotę tego modelu wytłumaczył Jean - Pierre Luminet: "centralna osobliwość, miejsce, w którym krzywizna osiąga nieskończoność, nie jest już punktem, lecz pierścieniem ułożonym w płaszczyźnie równikowej. Pierścień ten nie jest węzłowym punktem w czasoprzestrzeni, do którego obowiązkowo dąży cała materia. Możliwe staje się podróżowanie wewnątrz obracającej się czarnej dziury bez stykania się z pierścieniem; można przelecieć nad nim lub przez jego środek". W tym wypadku most Einsteina - Rosena staje się tunelem łączącym dwa obszary czasoprzestrzeni, nazywanym w wyniku podobieństwa do działalności korników "korytarzem kornika". Kolejne założenie: "wszelka materia, która dostaje się do takiego korytarza, uzyskuje wskutek oddziaływania z jego polem grawitacyjnym tak wysoką energię, że grawitacja tej materii modyfikuje właściwości czasoprzestrzeni i powoduje zatkanie się korytarza". Thore i Morris proponują wprowadzenie tzw. "egzotycznej" materii, która mogła by wytwarzać z kolei "ujemne ciśnienie" (ujemna energia) te zmiany w teorii spowodowałyby, że tunel pozostałby otwarty. Jednak nie wiadomo czy istnieje ujemna materia, a poza tym - czy przez "ujemny tunel" przeleciałby statek kosmiczny zbudowany z normalnej dla nas materii. Gdyby udało się zunifikować fizykę korzystając z teorii superstrun, może pomogłoby to w rozwiązaniu tego problemu. Teoria superstrun zakłada istnienie mikroskopijnych obiektów wielkości 10-33 cm, drgają one nie tylko w trzech normalnych dla nas wymiarach, ale najprawdopodobniej w kilku dodatkowych. Równania opisujące superstruny właściwe są dopiero w 10 (11) wymiarach! Gdyby teoria okazała się prawdziwa żylibyśmy w hiperprzestrzeni! Być może możliwa by była podróż w "hiperprzestrzeń" tak jak w filmach z gatunku fantasty, pokonanie kilkunastu lat świetlnych trwało by dosłownie "czwartą część mgnienia oka".” 
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2010 Posty: 182 Punkty: -713
|
Kapitanie- jeżeli ewolucja działa, to delfiny sobie poradzą, wyjdą na brzeg i albo go oczyszczą albo ulepszą, istnieje też szansa, że pójdą naszymi sladami. Noo... chyba, że zamieszkają w atlantydzie, za zgodą Neptuna.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Na razie to wszystkie te teorie między bajki można włożyć. Kwadratura kola - nieprwdaż ? Też lubię sobie poczytać np. Michio Kaku - " Cyberprzestrzeń " - a i ostatnio na BBC Science , leciało kilka audycji z nim w roli głownej , no teoretycznie ma facet rację , może kiedyś zrealizujemy jego pomysły. " Sięgaj gdzie wzrok nie sięga ..." ---------------- Słusznie, powinno być hiper a nie cyber - sorry.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
|
|
|
Guest |