Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 16-04-2010 Posty: 180 Punkty: 546
|
Jestem ciekaw, jak Wy uważacie,jest życie po śmierci czy go nie ma?.Ja potem napiszę Wam coś ciekawego,coś co mnie się przytrafiło i zawsze gdy o tym pomyślę mam gęsią skórkę,chociaż to nie było nic strasznego,wręcz przeciwnie!
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Wal chłopie z grubej rury, poczytamy. W końcu to jest forum inaczej myślących niż " powszechniogłupawi ".
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
Kazdy człek chciałby wierzyć ,że całkiem nie umieramy,że jakaś forma życia po życiu istnieje,o czym od zawsze wbija do łbów religia,ale tylko poto by utrzymać w ryzach mniej pokornych.Ale ja zawsze będę pamiętać werset z biblii : lepszy jest żywy pies niż martwy lew - myślę,ze te słowa tłumaczą o co chodzi.Trudno jest mi też wierzyć w reinkarnację - tak propagowaną zwłaszcza przez hinduizm.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Że też tak trudno jest pojąć ,że śmierci jaką nam wmówiono nie ma !!! " Nie masz nic pewniejszego nad zmianę " mówi filozof. Wszechświat to jedna wielka symfonia życia , ustawicznie zmieniającego swoje formy. Nie martwiliśmy co będzie przed naszym narodzeniem to przestańmy martwić się co będzie po śmierci. Bo w rzeczywistości oba akty narodzin i śmierci niewiele się od siebie różnią , jedno jest zaczątkiem drugiego . A życie trwa nadal. Nie to o którym przywykliśmy myśleć ,życie jako pojęcie ponadczasowe. Trzeba odbyć własną podróż w głąb wyobraźni , byle nie schorowanej bo ona gwarantuje makabryczne sceny. Grakuz , kłania się de Mello - nieprawdaż ?  ---------------- Specjalnie dla Ciebie - A.d.M. str. 104 - " Przebudzenie ". " W gruncie rzeczy nie jest to twoje dziecko i nigdy nim nie było . Należy do życia , nie do ciebie. Nikt nie należy do ciebie. "  --------------- " Używamy tej samej nazwy dla ciągle zmieniającej się rzeczywistości " A.d.M. - To jest zdanie które trzeba żeby ludzi zrozumieli, to przestaną się zastanawiać nad głupstwami. 
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
Te wasze podpowiedzi to tak jakbym już o tym wszystkim wiedziala ,a tylko na chwilę zapomniała.A de Melo chyba to wszystko dla mnie napisal.Z drugiej strony ,pomimo że życie "daje w kuper" chciałoby się jeszcze pooddychac dłużej niz przewiduje to biologia i jeszcze sprawnym być i młodym !
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Nie wierzę w nieśmiertelność człowieka i traktuję etykę jako sprawę wyłącznie ludzką, za którą nie stoi żaden ponadludzki autorytet." - Albert Einstein - ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- " Osoba która straciła zdolność postrzegania rzeczywistości , jest obłąkana. " - Erich Fromm - ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Niech te dwa cytaty będą przewodnikiem po zakamarkach psychiki skłaniającej nas czasami do irracjonalnego myślenia. Grakuz , może to jest słabe ale zawsze pocieszenie , popatrz ilu ludzi dookoła jest takimi jak opisał to w sawoim zdaniu E. Fromm - OBŁĄKANA. Religie są wyrazem obłąkania ludzkości.  Już wolę takie oto stwierdzenia ktróre są przypisane tzw. św. Tomaszowi (niedowiarkowi) z apokryfu : " Królestwo Boga jest wewnatrz Ciebie. I wokół Ciebie. Nie pałace zrobione z drewna i kamienia. Podziel kawałek drewna i ja tam będę. Podnieś kamień i znajdziesz mnie. " A co robi ludzkość ? Oddaje cześć temu wszystkiemu co nie ma wartości , tzn. sztucznie wartości takie stworzono ale są one bez znaczenia. Większość ludzi nie rozumie co się do nich mówi, nie rozumie w ogóle co to jest rzeczywistość , natura.  Nawet teraz na Superstacji jest wywiad z prof. Mikołajko ( religioznawca), który świetnie wpasowuje się w poruszany tu temat, chodzi o wydumane święto tzw." Bożego ciała " - fortunę temu kto zgadnie co to za bzdet ! Karmi sie ludzi właśnie takimi bzdetami, a nie tym czym powinno. Procesje - najlepiej po podtopionych rejonach - i pytanie ,dlaczego wszystkie modły nie przyniosły oczekiwanych skutków ?  Denis Diderot ujął to bardzo rewolucyjnie , kiedy będzie lepiej : " Ludzie dopiero wtedy będą wolni kiedy udusi się ostatniego króla wnętrznościami ostatniego z księży. "  Świat nie należy do człowieka , tylko człowiek do świata, a zobaczcie co zrobiono z ziemią . " Najgorzej dręczą nas i gną niewidzialne ręce. " - F. Nietzsche i takie - " Wiedz ,że szlachetny wszystkim staje na drodze."  ----------------------------------- " Wszystko co ma nastąpić, to marność ." - Koheleta 10.6. I tym " optymistycznym " zdaniem zakończę ten wpis. hehehe 
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
Jak niewielu jest takich jak p. Mikolajko [słuchałam go dziś] ,którzy nie widzą powodu do unikania tematu, a swoją drogą nie rozumię postawy naszego p.Religi,który otwarcie mówił że nie wierzy w życie po życiu a należał do partii ,która ma absolutnie inne spojrzenie na tą kwestię - no chyba nie wstąpił tam dla kasy -biedakiem nie był !
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2009 Posty: 57 Punkty: 7
|
Ten temat zawsze jest aktualny zawsze. Czy mam duszę i gdzie powędruje po śmierciciała? to są bardzo często zadawane pytanie. Ateiści na drugie pytaniemają gotową odpowiedź: po śmierci ciała nie ma nic. Nicość. Czy aby napewno tak jest? Wygodnie tak myśleć, bo nie ma żadnych wątpliwości cobędzie dalej po naszej śmierci z naszą duszą i nie ma o co się martwić.Bardzo wygodnie. Cokolwiek byśmy jednak na temat duszy powiedzieli, tobędą tylko nasze spekulacje, bo nikt na sto procent nie ma pewności, costanie się z naszą duszą po śmierci. Z badań naukowych wynika, żedywagacje na temat duszy były ważnym tematem, który niepokoił naszychprzodków, bo wiara w duchy i dusze i wynikający z tego kult zmarłychpojawił się bardzo dawno temu, bo około 25 do 40 tysięcy lat temu. Zbadań archologicznych możemy wywnioskować, że już neandertalczycygrzebali swoich zmarłych w czworokątnych lub trójkątnych zagłębieniach, układajac ciało tak, jak w obecnych czasach - na leżąco. Wedługdawnych wierzeń siedliskiem duszy ludzkiej był oddech, własny cień,niekiedy wierzyli, że dusza jest umiejscowiona w oczach, nerkach lubgłowie. Dawne ludy pasterskie utzymywały, że dusza żyje we krwi.Zauważcie, ze w Bilbii tez mamy fragment w Księgach Mojżeszowych wktórych czytamy, że : " dusza wszelkiego ciała we krwi jego jest". Wzwiązku z tym Żydzi przecież do tej pory maja zakaz jedzenia krwi ikaszanki do ust nie wezmą. Chodzi tu o takie przekonanie, żeczłowiekowi spożycie krwi,a tym samym duszy danego zwierzęcia,zaszkodzi jego własnej duszy. Ludzie na przestrzeni wieków rózniewyobrażali sobie kształt duszy. jedni twierdzili, że to jest dokładniekształt człowieka, jakby sobowtór, inni uważali, że to kształ motyla (słowo psyche w grece oznacza motyla i duszę). Istnieje tez przekonanie,zabobon, że dusza zmarłego może objawić się jako nietoperz lub sowa,stąd nieraz objawia się strach przed owymi zwierzakami. W zwiazku ztym, że ludzie wierzyli w istnienie duszy, plemionapołudniowo-afrykańskie w obawie, aby duch nie wrócił do martwego ciała,łamali kości lub ucinali głowy. ( dowodem tego są odkryciaarcheologiczne i przekazy ustne plemion). W zwiazku z wiarą w istnienieduszy rozwinął się kult zmarłych i już w 835r papież Grzegorz IIIustanowił oficjalny dzień zmarłych na dzień 1 listopada. Słowianieoddawali cześc swoim zmarłym wiosną, gdy przyroda budziła się do życia,a takie świeta nazywano Dziadami wiosennymi. W tym dniu ucztowali namogiłach pozostawiając resztki z owych biesiad dla dusz zmarłych. W jednych religiach istnieje wiara w niebo i piekło, a wzaleznosci od tego, czy dusza była grzeszna czy nie, trafiała albo dopiekła albo do nieba. Bardziej sensowna jest oczywiście, według mnie,wiara w reinkarnację, czyli wędrówkę dusz. W latach 70 ubiegłego wieku, lekarz Nils Jacobson przeprowadziłeksperyment, aby udowodnić ,że dusza istnieje. Lekarz ustawiał łożko zumierającym człowiekiem na wadze i doszedł do wniosku, że w czasiewydania ostatniego tchnienia, waga człowieka maleje o dokładnie 21gramów. Sprawdził to kilkukrotnie, a doświadczenie było powtarzaneprzez innych lekarzy. Bez względu na płeć i wiek waga ciała w chwiliśmierci zmniejszała się dokładnie i 21 gramów i ogłoszono, że tyle ważyludzka dusza. Sceptycy zaraz podnieśli szum, że to nie waga duszy aletyle waży ostatnie tchnienie, oddech zmarłego. Zważono dodatkowo duszękota i myszy. Dusza kota ważyła 100 g , myszy - 3,5g.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
W/g biblii to człowiek jest duszą żyjącą. Świadkowie też nie jedzą krwi i nie dopuszczają transfuzji,żydzi [nie wiem na pewno]chowają zmarłych w pozycji -kuczki[by szybciej wstać] Waga duszy -bardzo dyskusyjny temat-nie wiem nie poruszam,ale w/g pism jak to sie ma do zwierząt -raczej wykluczone.To domysły-i dobrze -powodują badania tego fenomenu,ale jak na razie nie ma dowodów za i przeciw.Ja też jak zapewne inni chciałabym znać prawdę - poznam ją z własnego doświadczenia.To właśnie religie tworzą cały ten " szum" !
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Teraz przynajmniej wiem dlaczego ,psiakrew , kot zawsze chodzi własnymi drogami. No bo jeżeli jego duch jest 5 razy cięższy od naszego to niecnota zawsze polezie gdzie chce . hehehe Z kolei dr J.K. napisał gdzieś ,że właśnie koty straciły najmniej ze swojej natury przez tzw. udomowienie bo tylko 12 %. Nie znam szczegółów to nie uzasadnię tego. Ale domyślam się .
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
Ja tam nie chcę nic mówić ale też jestem kot i to jaki- LEW. I coś w tym jest - chodzę własnymi ścieżkami,czasem błądzę ,ale wracam ! To paranoja ztym ważeniem duszy ,może zważą gazy po grochówce.Słuchaliście dziś na TVN-24 dzisiejszego prymasa - wywiad jak kazanie!
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Mój stary też był spod znaku Lwa i co ? Szybko się zawinął . Znaki tu nie mają większego znaczenia. Z gazami to słusznie zauważyłaś ,może wtedy jak puszczają zwieracze i ostatnie tchnienie ( w płucach ) coś waży , i wszystko wiadome . Może być tego 21g to tak nie wiele a jaki asumpt do umiejscowienia duszy ? Śmierdząca sprawa. hehehe
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2009 Posty: 57 Punkty: 7
|
Zwolennicy teorii, że zwierzęta też mają duszę argumentują to tak, że przecież człowiek od zwierzęcia różni się tym, że ma bardziej rozbudowany mózg, a tym samym ma zdolność abstrakcyjnego myślenia. Oprócz tego przecież je, mówi, porusza się jak kazde zwierze.
Co do eksperymentu z ważeniem duszy, to może to byś faktycznie dusza, a może to być tzw. ostatni oddech z płuc. Inny argument za tym, że dusza istnieje, to przecież taki, że podobno duchy z niektórymi osobami się kontaktują. Jestem sceptykiem , kocham naukę i jestem racjonalistką. Jeśli ktoś widzi duchy, to powinien iść do lekarza a najpierw sprawdzić jakie choroby wywołują halucynacje. Tych chorób jest troszkę. Czy dusza jest? możliwe, ale po śmierci odchodzi w niebyt i nie ma ani świadomości ani mądrości.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Simisti ,jak Ty się z takimi tematami uchowałaś , mnie obrywało się przy każdej okazji jak poruszalem takie ?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2009 Posty: 57 Punkty: 7
|
quote=kapitan] Simisti ,jak Ty się z takimi tematamiuchowałaś , mnie obrywało się przy każdej okazji jak poruszalem takie ?[/quote] Widocznie źle Ci z oczu patrzy  Jak ktoś się będzie upierał, że są duchy stukające i pukające, to zapytaj, czemu jeszcze żadne medium czy spirytysta nie zgarnął 1mln$ nagrody ufundowanej przez James'a Randi'ego. To bardzo łatwe do zarobienia pieniądze. Wystarczy przed niezależną komisją udowodnić, że istnieją zjawiska paranormalne, w tym duchy. Do tej pory nikt tego nie dokonał. Czemu? bo nikt nie może z prostej przyczyny, bo nie ma duchów. Koniec Kropka.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
Masz rację , tylko musiał koniecznie patrzeć oczami schorowanej wyobraźni. hehehe. Kurde ,nikt mnie nie widział ? Z resztą się zgadzam. W duchy można tylko wierzć , a wiara to nie wiedza.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 03-01-2010 Posty: 219 Punkty: 171
|
Non omnis moriar. Rozłożony na "czynniki pierwsze" - będę trochę w powietrzu, skałach, roślinach, zwierzakach. A gdyby - co nie daj Stefek! ;-) - woda (lub krew, cząsteczki, pole elektryczne itd.) miały "pamięć", to może nawet przyśnię się komuś, kto mnie pośrednio (lub bez-) spożyje... Może nawet zapamięta ten sen rano i nazwie go "drugim wcieleniem"?
Jak się tak zastanowić to "Wokół sami lunatycy" ;-) http://www.youtube.com/watch?v=ALBxODq65Ew http://w754.wrzuta.pl/audio/9xIrbhg0RWs/01_de_press-popielec http://sciagaj.org/eIwgr/de-press-wroc-na-orawe-mp3/ (mimo wątków religijnych, De Press jest spoko) http://www.youtube.com/watch?v=JHMwRbBzcD8 raz dwa trzy sufit
Ważne, żeby moich zwłok nie spalać ani nie chować w grobowcu (marnotrawstwo!). Cóż szkodzi zakopać gdzieś w polu / ogródku lub dać do zjedzenia zwierzakom? Ale - póki mi życie nie zleciało i ciało nie rozleciało - zjem chrzan, wypiję tran, potem ajerkoniak kapitana, nalewkę grakuz46, być może nawet z ich pomysłodawcami... Zakończę - żywot też - tym oto starym góralskim powiedzeniem:
Hej!
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-01-2010 Posty: 1 478 Punkty: 3 620
|
Święte słowa - nalewki ci dać.Ja z nowego przepisu nastawiłam wiśniówkę z mrożonych wiśni - już pachnie przyzwoicie , a dopiero stoi tydzień.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 21-04-2009 Posty: 57 Punkty: 7
|
grakuz46 napisał(a):
Ja z nowego przepisu nastawiłam wiśniówkę z mrożonych wiśni - już pachnie przyzwoicie , a dopiero stoi tydzień.
No i właśnie, czy jest dusza czy nie to i tak się raduje po takiej wiśniówce.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 18-01-2009 Posty: 5 414 Punkty: 12 394
|
No i zamiast o duszach przeszło na przyziemne sprawy tzn. C2H5OH w przyprawach. hehehe Mój teściu mawiał zawsze ,że po śmierci du(p)sza nie wierci. --------------- A na tę okazję można się oczywiście napić jakiejś naleweczki , nie ? Na zdrowie !!! Nalewka z rana lepsza jak śmietana.
|
|
|
Guest |