Homoseksualizm a kazirodztwo Opcje
Europejczyk
Wysłane: 10 kwietnia 2011 15:12:28
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
Ostatnio gadałem ze znajomym - zagorzałym katolikiem, który udowadniał mi, że homoseksualizm jest tak samo zły jak kazirodztwo. Wytłumaczył mi to mniej więcej w ten sposób:
Homoseksualiści twierdzą, że chodzi im nie tylko o sex, ale o miłość - tak samo jak w związkach heteroseksualnych. Mówią, że to nie to samo co związki kazirodcze, bo w tych związkach niedopuszczalne jest mieć dzieci ze względów medycznych czy cielesnych. Inaczej mówiąc homoseksualiści są zdania, że rodzeństwo nie może się w sobie zakochać, ale osoby tej samej płci tak. Nazwał cynizmem to jak homo mówią o miłości w swoim kontekście, a jeśli chodzi o związki kazirodcze, to jest to według homo niedopuszczalne, bo brat nie może zakochać się w siostrze lub odwrotnie. A teraz najlepsze i muszę powiedzieć, że to silny argument, bo nie wiedziałem co na to odpowiedzieć. Powiedział tak:
A co ze związkami homo-kazirodczymi? Przecież brat z bratem, czy siostra z siostrą nie mogą mieć dzieci, więc względy medyczne nie mogą tu być argumentem. Według homo związki hetero-kazirodcze nie są normalne, a homo-kazirodcze są OK? Cóż za dyskryminacja związków hetero-kazirodczych tylko ze względów medycznych!!! A czy w ogóle miłość istnieje, jeżeli istnieją ograniczenia medyczne, płciowe, czy pokrewne?
malinka
Wysłane: 10 kwietnia 2011 16:18:03
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 10-04-2011
Posty: 1
Punkty: 3
maslo maslane
unimatryca2009
Wysłane: 14 kwietnia 2011 09:39:36
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090

Trochę błądzenia w tym tekście... Zadaj znajomemu pytanie:

Czym jeśli nie kazirodztwem jest współżycie Adama i Ewy?

A co z Abrachamem i jego potomstwem?

Jeśli wierzyć w bajkę, że Ewa powstała z żebra Adama, to właściwie Adam współżył z samym sobą. Taki ładny chów wsobny...

Apo
Wysłane: 14 kwietnia 2011 10:48:58
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 31-10-2010
Posty: 121
Punkty: 344
unimatryca2009 napisał(a):

<p>Trochę błądzenia w tym tekście... Zadaj znajomemu pytanie:</p><p>Czym jeśli nie kazirodztwem jest współżycie Adama i Ewy?</p><p>A co z Abrachamem i jego potomstwem?</p><p>Jeśli wierzyć w bajkę, że Ewa powstała z żebra Adama, to właściwie Adam współżył z samym sobą. Taki ładny chów wsobny...</p>


Żona Abrahama była jego rodzoną siostrą, jak byk jest to napisane w Biblii :)
Europejczyk
Wysłane: 14 kwietnia 2011 18:28:20
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
Po prostu zadam proste pytanie:
Czy związki kazirodcze powinny być zalegalizowane tak samo jak związki homoseksualne?
Apo
Wysłane: 15 kwietnia 2011 01:53:22
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 31-10-2010
Posty: 121
Punkty: 344
Związki kazirodcze niosą za sobą niebezpieczeństwo powikłań genetycznych ewentualnego potomstwa. Homoseksualizm nie.
belial
Wysłane: 15 kwietnia 2011 11:39:25
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 07-01-2009
Posty: 336
Punkty: -1 765
Najpierw należałoby spytać Europejczyka, co to jest kazirostwo? Ja nie wiem. Chyba, że chodzi  o kazirodztwo.

Pogratulować katolikowi tak dogłębnej wiedzy na temat tego, o czym myślą homoseksualiści.
Ten tekst, nota bene bardzo chaotyczny wygląda tak jakby ów katol sformułował na własny użytek  poglądy homoseksualistów, a potem zaczął je obalać. W tym tekście nie ma za grosz logiki.

który udowadniał mi, że homoseksualizm jest tak samo zły jak kazirostwo.  (Europejczyk za katolem)

Co to znaczy zły? I co to w ogóle za pomysł aby oceniać co jest gorsze?

A co ze związkami homokazirodczymi? Przecież brat z bratem, czy siostra z siostrą nie mogą mieć dzieci, więc względy medyczne nie mogą tu być argumentem. (Europejczyk za katolem)

O, wyliczanka. A skoro tak, to idźmy dalej:

A co ze związkami homokazirodczymi, w których jeden jest nieletni? Ten drugi to już homokazirodczy pedofil?

A związek homokazirodczy w którym jeden jest nieletni, a do tego nie żyje? Ten drugi to już homokazirodczy pedofil- nekrofil?

A związek homokazirodczy w w którym jeden jest nieletni, a do tego nie żyje, a ten drugi ciągnie jeszcze druta psu? To już homokazirodczy pedofil-nekrofil-zoofil?

A zwiazek homokazirodczy w w którym jeden jest nieletni, a do tego nie żyje, a ten drugi ciągnie jeszcze druta psu okaleczając się jednocześnie? To już homokazirodczy pedofil-nekrofil-zoofil-apotemnofil?

Można by dalej tworzyć tyleż idiotyczną, co makabryczną listę zboczeń i się pytać, które z nich jest gorsze. To totalny nonsens.

Inaczej mówiąc homoseksualiści są zdania, że rodzeństwo nie może się w sobie zakochać, ale osoby tej samej płci tak. (Europejczyk za katolem)

Homoseksualiści są zdania,czy katol jest zdania, że homoseksualiści są zdania? A zresztą dlaczego nie może się w sobie zakochać? Może. Działo się to niejednokrotnie w historii.

Z punktu widzenia uniwersalnego mechanizmu jakim jest ewolucja, zarówno związku homoseksualne jaki i kazirodcze są niepożądane choć w przyrodzie się zdarzają. Z pierwszych nie będzie potomstwa, a z drugich ryzyko, że potomstwo będzie gorszej jakości jest dość wysokie(mała pula genów)).

Co do irracjonalnych uczuć, jakim jest choćby miłość, to już zupełnie inna historia. Każdy może kochać każdego, bo kryteria na podstawie których obdarzamy kogoś uczuciem są skrajnie indywidualne. Znam osoby i wy pewnie też, którzy swoje zwierzęta kochają bardziej niż ludzi i nie ma w tym żadnej dewiacji. W czym więc tkwi problem?

Można pozazdrościć  katolowi egzystencjalnych dylematów.
unimatryca2009
Wysłane: 18 kwietnia 2011 11:46:37
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090
Powinny być zalegalizowane. Popatrzmy na chów koni - tylko wsobna hodowla potrafi uwydatnic pozytywne cechy oraz ich utrzymanie w następnych pokoleniach. Chów wsobny był kiedyś gwarantem długiego życia( Abracham), gdyż człowiek był krzyżówką genetyczną "Boga" i jakiegoś egzemplarza przed Homo Sapiens. Dopiero gdy ludzie zaczęli się rozmanażąć na łapu capu, tzw. pierwiastek boski uległ rozcieńczeniu i dlatego mamy marne 75 lub 80 lat życia zamiast 1000 . Eugenika to mimo wszystko coś pozytywnego.
Nobody
Wysłane: 18 kwietnia 2011 17:33:43
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 19-07-2009
Posty: 539
Punkty: 237
Doskonałe. Więc to biblia rojąca się od bzdur zdemaskowanych niejednokrotnie przez naukę ma być akurat wiarygodna w punkcie długowieczności Abrachama?
Powiedz unimatryca czym ty się różnisz od katolików wierzących w zmartwychwstanie, niepokalane poczęcie, zamianę wody w wino etc.?
Co do chowu wsobnego znawco koni to zapewne opierasz swoją wizję na poczuciu estetyki, gdy ogladasz na obrazku piękno konia arabskiego? Gdybys pogadał z koniarzami to dowiedziałbyś się prędziutko jak wydelikacone są koniki i jak trzeba na nie chuchać i dmuchać. Ja znam sporo ludzi z tego kręgu i choć ich pełne zapału rozmowy często mnie zwyczajnie nudzą to daja mi jednak spory wgląd w problemy związane z hodowlą klaczy i ogierów.
Europejczyk
Wysłane: 18 kwietnia 2011 18:01:15
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
Mam takiego znajomego co dużo rozkminia. Apo twierdzi, że związki kazirodcze niosą za sobą niebezpieczeństwo powikłań genetycznych i to rzeczywiście prawda, ale ja mam na myśli homoseksualne związki kazirodcze, czyli brat z bratem, albo siostra z siostrą. Nie jestem do końca pewny, ale bodajże w Rumunii zalegalizowane są związki kazirodcze, ale homoseksualne nie. Oznacza to, że brat z siostrą mogą tam się pobrać, ale brat z bratem, czy siostra z siostrą już nie, bo to homoseksualizm. Dążę do pytania, czy jeśli zalegalizujemy związki homoseksualne obcych sobie ludzi i związki kazirodcze homoseksualne również, bo tam nie ma niebezpieczeństwa genetycznych powikłań, to czy to nie będzie dyskryminujące dla brata i siostry, którzy też zechcą się pobrać, ale nie będzie im wolno z powodów "genetycznych"?
Europejczyk
Wysłane: 18 kwietnia 2011 18:09:51
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
Belial - nie wyliczaj pedofilów, zoofilów i nekrofilów, ponieważ w ich przypadku każdy sex jest wykorzystaniem i krzywdzeniem innego człowieka czy zwierzęcia. Mimo, że oni już tacy się rodzą, tak samo jak homoseksualiści, to oni uprawiają sex wbrew woli swojego partnera. W przypadku homoseksualizmu, czy kazirodztwa, to dane osoby robią to z pełną świadomością i obustronną zgodą. Zastanawiam się czy to nie powinno być tak, że jeżeli chcemy i uważamy za słuszne zalegalizowanie związków homoseksualnych, to czy nie powinniśmy się domagać również zalegalizowania związków kazirodczych - tych heteroseksualnych również, mimo "niebezpieczeństwa genetycznego". Brat i siostra również są świadomi tego co robią, nikt nikogo tutaj nie wykorzystuje i nie krzywdzi tak jak w przypadku pedofilii, zoofilii, czy nekrofilii.
unimatryca2009
Wysłane: 19 kwietnia 2011 15:23:10
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090
Nie, araby są piękne ale... mam na mysli konie huculskie oraz perscherony. W hodowli bydła też mamy wybitne przykłady pozytywne. Co Bibli to faktycznie ma liczne fragmenty pełne bzdurnych  opowieści, wiele tekstów zostało źle lub tendencyjnie przetłumaczonych. Jednak jest plagiatem starszych ksiąg innych religii, wiele innych kkultur i to straszych też ma opowieści o długowiecznych istotach. Poza tym drogi panie Nikt jakoś Bóg przechadzający się po ogrodzie i któremu wiatr rozwiewa szaty to nie ten sam bóg kreatorm wszechświata w siedem dni tak nawiasem to w sześć, siudmego odpoczywał haha. Biblia i inne teksty pokazują nam jak ludzie wyobrażają sobie bogów, a robią to na swój sposób. Jeśli taki naukowiec jak Blumrich potrafił na podstawie księgo Henocha zaprojektować i zbudować rewolucyjne rozwiązanie inżynierskie. Nie przypominam sobie abym pogardliwie określał religie? Uznaję je za opium dla mózgu ale jako dorobek antropologiczno kulturalny jest dla mnie ciekawostką godną pochylenia się z troską i zrozumieniem. nobody ateista nie oznacza kogoś gardzącego religiami. Chyba, że mówisz na swojej podstawie.
Europejczyk
Wysłane: 19 kwietnia 2011 20:13:58
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
W dalszym ciągu nikt nie potrafi odpowiedzieć i poprzeć argumentem na moje pytanie. To jak? Jesteście za legalizacją związków homoseksualnych i kazirodczych, czy przeciwko?
Nobody
Wysłane: 19 kwietnia 2011 20:52:03
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 19-07-2009
Posty: 539
Punkty: 237
Jednak jest plagiatem starszych ksiąg innych religii, wiele innych kkultur i to straszych też ma opowieści o długowiecznych istotach. (unimatryca)

I to ma być dowodem? Na co? Bawi mnie twe naiwne myślenie. Ludzie zawsze wyposażali swe wyimaginowane istoty nadprzyrodzone w atrybuty do których im samym  było tęskno: brak chorób, nieśmiertelność, czy choćby długowieczność, nadludzką siłę, zdolność latania niczym ptaki, etc.
Ponadto mój drogi lekcja do zapamiętania.
Plagiat oznacza samo kopiowanie. Co za tym idzie można kopiować nieskrępowanie błędy.
Żenujące, ale rozpowszechnione.

Poza tym drogi panie Nikt jakoś Bóg przechadzający się po ogrodzie i któremu wiatr rozwiewa szaty to nie ten sam bóg kreatorm wszechświata w siedem dni tak nawiasem to w sześć, siudmego odpoczywał haha.
(unimatryca)

Po pierwsze to mój nick brzmi inaczej, a skoro zwracasz się do mnie per"nikt" to jest to najzwyczajniejsza próba uchybienia mi. W sumie to mam to gdzieś, a nadmieniam jedynie abyś tak nie popadał w samouwielbienie,bo zdaje się przejawiasz w tym kierunku pewne tendencje. Oczywista wiem, że moja osoba się tobie naraziła, bo nie mam zwyczaju, gdy ktoś wypisuje bzdury kadzić mu, że pięknie i mądrze pisze.
Po drugie jeśli jeszcze nie łapiesz to mity są wręcz przeładowane fantazją i branie cudownych elementów za echo prawdziwych wydarzeń jest co najmniej infantylne. A to robisz, choć potem wijesz się jak piskorz nagle tłumacząc, że to jedynie zacięcie entuzjasty antropologii kultury.

Przepraszam o jakim dziele inżynierskim prawisz? Zapewne o konstrukcji pojazdu o cechach zaawansowanej technologii. Mam rację? Mam.
Owszem pewien inżynier pokusił się o taką konstrukcję. Tylko widzisz on dokonał owej wyłuszczając z tekstu to, co mogło mu być przydatne do pracy i co kojarzyło mu się ze znanymi obecnie rozwiązaniami, ale pominął wiele istotnych fragmentów, które niestety drogi fantasto opowieść Henocha demaskują jako nacechowaną li tylko bujną wyobraźnią.
Jeśli jeszcze nie rozumiesz to wytłumaczę tobie łopatologicznie na przykładzie arki przymierza, której rzekome cudowne właściwości niektórzy bajkofile porównują do reaktora atomowego. Jednakże pomijają przy tym taktycznie, iż w biblii znajduje się dosyć jasny opis wskazujący, iż arka przymierza została zbudowana z drzewa wiśniowego.Konia z rzędem temu kto potrafi udowodnić, że umieszczenie paliwa jądrowego w obudowie z drewna to wysoce zaawansowana technologia.

Ponadto pewno wiesz, że za takimi cudownymi elementami jak rozstąpienie się wód Morza Czerwonego, albo zesłanie przez bożka .. ups boga najwyższego przepiórek kryją się najzwyczajniejsze i zgoła niecudowne okoliczności, choć opisane ze swadą, szalenie upiększającą historyjki.

Tak więc nawet za twoim bogiem przechadzającym się po ogrodach pewno jak już to kryje się zwykły władca, którego co było w modzie uważano za istotę wyższą, w nomenklaturze zwaną: bóg (notabene jest na to dowód,ale nie chce mi się szukać i przytaczać stosownego tekstu, wspomnę jedynie, że chodzi o kulturę sumeryjską i tytuł jaki nadawano najwyższemu władcy i kapłanowi - wtedy byłą to jedna osoba dzierżąca obie funkcje).

Sam zachwyt nad długowiecznością władców nie był niczym zadziwiającym i nadnaturalnym, a owa długowieczność była pokłosiem  lepszego żywienia i choćby nie dzielenia z plebsem trudów codziennego twardego życia.Wpływało to niewątpliwie na wyższą średnią długości życia kasty panującej w porównaniu do ówczesnej średniej długości życia u poddanych. Mogło to maluczkich fascynować.

Gdyby jeszcze ci było mało to informuję cię, iż zostało przez naukowców już dosyć dawno wykazane, że starożytni mieli nieznośną z dzisiejszego punktu widzenia manierę bardzo swobodnego podchodzenia do miar, w tym czasowych. Nie posiadali ani dokładnych czasomierzy, ani nie było im to do szczęścia potrzebne. I tak np. starożytni Grecy na oznaczenie"bardzo bardzo dawno temu" mieli w zwyczaju stosować liczbę 9000(dziewięć tys.). Oczywiście te ich dziewięć tysięcy nijak przekłada się na współczesne wyobrażenie.

Może mniej twórz swobodnych interpretacji, a zacznij czytać opracowania rzetelnych archeologów i historyków. Będą zapewne nieporównywalnie nudniejsze od tekstów paraarcheologicznych, ale nie odlecisz wyobraźnią jak balon w chmurki.

nobody ateista nie oznacza kogoś gardzącego religiami. Chyba, że mówisz na swojej podstawie. (unimatryca)

Daruj sobie te smętne gadki. Mogę ci z twych na chwilę obecną 159 postów wyłuszczyć wystarczająco wiele fragmentów, w jakich deprecjonujesz religie i ich zawartość, a do której to zawartości sporo wyznawców jest niewątpliwie przywiązanych.
Ja nie skrywam się obłudnie za maską szanującego religie i wytykam wprost ich idiotyzmy. Choć rozumiem mój drogi ludzkie słabości, w tym pociąg do rekompensowania sobie gównianego życia doczesnego wizją wspaniałości życia wiecznego. Oczywiście o ile ktoś nie próbuje lansować swoich mrzonek.

A propos. Zadaj sobie odrobinę trudu i zachciej wyeliminować z twych postów rażące byki ortograficzne. Dbałość o poprawny przekaz to również forma wyrażania szacunku dla odbiorców.

Do Europejczyka.
Nie, nie jestem za legalizacją związków kazirodczych niezależnie od ich specyfiki dotykającej orientacji seksualnej. Archeolodzy są dosyć jednomyślni, że kazirodztwo praktykowane w rodzinach faraonów doprowadzało do degeneracji materiału genetycznego i rezultowało się szeregiem chorób. Poza tym doskonały przykład przynosi nasza własna polska historia. Niestety tez mi się nie chce szukać, by podać Ci precyzyjne namiary na polski ród szlachecki (w sumie dwa), które miały w zwyczaju pielęgnowanie ścisłych mariaży pomiędzy członkami obu rodzin. Skutek był opłakany.
Ale możesz się zapoznać z taką chorobą jak hemofilia i prześledzić jej rozprzestrzenianie się wśród członków królewskich dynastii europejskich, a których to stopień skoligacenia jest znaczny.
Europejczyk
Wysłane: 20 kwietnia 2011 02:36:33
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
A dlaczego nie jesteś za legalizacją związków homo-kazirodczych?
grakuz46
Wysłane: 20 kwietnia 2011 10:50:54
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 22-01-2010
Posty: 1 478
Punkty: 3 620
Europejczyku - przychylam sie do legalizacji zwiazkow homo-seksualnych z tego powodu, że jest to jakies "dziedzictwo" , z którym sie dana osoba rodzi. Zakaz zawierania takich zwiazkow, łatwo przenieść na zakaz wiązania sie ludzi z garbem, zezowatych czy w inny sposob "innych" przychodząc na świat. Natomiast książki na tematy medyczne, które poświącaja uwagę n/tem zw. kazirodczych, ostrzegają , przed powielaniem tzw. złych genów, co stwarza podstawe do rozprzestrzeniania się chorób genetycznych- patrz na przerasowane rasy psów.
Europejczyk
Wysłane: 20 kwietnia 2011 11:22:54
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
Dobrze, ale nie rozumiesz mnie. Chodzi o to, że w związkach kazirodczych o charakterze homoseksualnym, czyli brat z bratem, czy siostra z siostrą, nie istnieje zagrożenie poczęcia chorego genetycznie dziecka, więc nie widzę tu przeszkód, aby zalegalizować takie związki.
Nobody
Wysłane: 20 kwietnia 2011 11:57:45
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 19-07-2009
Posty: 539
Punkty: 237
więc nie widzę tu przeszkód, aby zalegalizować takie związki. (Europejczyk)

Międlisz temat. Wiesz co to jest stwarzanie precedensu w prawie i jakie może nieść ze sobą skutki?
unimatryca2009
Wysłane: 20 kwietnia 2011 12:18:31
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090
Panie Nikt. O wiele gorszym jest sytuacja gdy prawo kaniniczne zderza się ze świeckim, w naszym kraju zaś zawsze na niekorzyść świeckiego jest rozstrzygane. Związek dwóch lub więcej osób pełnoletnich i za ich zgodą zawsze powinien być zalegalizowany. Niezależnie od tego co o tym myślą przykruchtowe dyżurne pieniacze.
grakuz46
Wysłane: 20 kwietnia 2011 15:38:24
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 22-01-2010
Posty: 1 478
Punkty: 3 620
Prawo świeckie reguluje i określa bliskość powinowactwa, biorąc zapewne aspekt medyczny pod uwagę
Użytkownicy przeglądający ten temat
Guest


Skok do forum
Nie możesz tworzyć nowych tematów w tym forum.
Nie możesz odpowiadać na tematy w tym forum.
Nie możesz usuwać swoich postów w tym forum.
Nie możesz edytować swoich postów w tym forum.
Nie możesz tworzyć ankiet w tym forum.
Nie możesz głosować w ankietach w tym forum.

Main Forum RSS : RSS

antyklerykalne radio

Audycje w czwartki i piątki od 12:00.

LINK LINK2 LINK3 LINK4 LINK6 LINK7

Program Winamp 2.0 

Numery do radia:

tel. 695 761 842 GG:23105300

prenumerata
krajowa
zagraniczna
elektroniczna
bieżący numer

 

nagrania dźwiękowe

Radio FiM z 17.05.2012

Radio FiM z 18.05.2012

Radio FiM z 10.05.2012

Radio FiM z 11.05.2012

fotografie
klipy wideo

Bóg przed sądem

Odśnieżanie...

Izrael...Zakupy...