Wykaz książek niezbędnych dla antyklerykała Opcje
unimatryca2009
Wysłane: 28 kwietnia 2011 12:09:10
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090

Oto zestaw książek których znajomość jest niezbędna aby prowadzić godną i merytoryczną dyskusję. Wykaz ten jest moim subiektywnym wyborem oraz bardzo niepełny, zawiera tylko to co przeczytałem. Zatem zaczynajmy:

 

1. Biblia, Stary i Nowy testament – zarówno wersja katolicka jak i Świadków Jechowy, protestancka, luterańska i innych wyznań chrześcijańskich – analiza porównawcza daje dużo do myślenia, tak samo jak i zmiany jakie można dostrzec na przestrzeni wieków.

 

2. Mitologia grecka i rzymska – zarówno J. Parandowskiego jak i R. Gravesa. Także wszystkie dostępne publikacje na temat mitów różnych kultur dostępnych na rynku oraz w bibliotekach

 

3. Mity hebrajskie – R. Graves,

 

4. Tybetańska Księga Umarłych,

 

5. Kojiki,

 

6. Koran,

 

7. Talmud, Tora i Kabała,

 

8. Świat Zofii – J. Gaarden,

 

9. Religie w przeszłości i w dobie współczesnej, H. Ringgren i A. Ström,

 

10. Polityka papieska w XX wieku, t. 1 i t.2, K. Deschner,

 

11. Krzyż pański z kościołem, K. Deschner,

 

12. Opus Diaboli, K. Deschner,

 

13. Moloch, K. Deschner,

 

14. I znowu zapiał kur, t. 1 i t.2, K. Deschner,

 

15. Leksykon symboli, praca zbiorowa,

 

16. Nie i amen, U. Ranke-Heinemann,

 

17. Eunuchy do raju, U. Ranke-Heinemann,

 

18. Zakaz myślenia, H. Mynarek,

 

19. Jan Paweł II złapany za słowo, H. Herrmann,

 

20. Kryminalna historia chrześcijaństwa, K. Deschner.

 

Ciąg dalszy nastąpi, w przyszłym tygodniu.
unimatryca2009
Wysłane: 2 maja 2011 09:41:43
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090
 

Zadałem sobie trud przeczytania książki autorstwa Marka Aaronsa i Johna Loftusa o wielce znamiennym tytule: Akcja ocalenie. Watykańska przystań nazistów, wydanej sumptem Alma-Pressu w 1994 roku. Nakładu nie podano. Kupiłem ją gdyż zbieram wszystko co w jakiejś mierze powiększa wiedzę o monstrum jakim jest Kościół rzymsko katolicki. Publikacja jest solidnie podparta przypisami i odnośnikami do źródeł. Autorzy wykonali kawał doskonałej roboty. Łagodzili kilkakrotnie antyklerykalną wymowę dzieła zarzekając, iż nie jest ich celem osądzanie polityki watykańskiej która kieruje się przecież wymogami trwania tejże instytucji na przestrzeni dziejów, a nie chwilą obecną. Kilkakrotnie też wyraźnie sugerują, iż Kościół o wielu rzeczach nie wiedział, gdyż był manipulowany i sterowany przez wytrawnych szpiegów radzieckich, niemieckich angielskich i amerykańskich. Z treści książki jednoznacznie zaś wynika, że kto jak kto, ale to Watykan manipulował nimi wszystkimi. Autorzy mimo wszystko zachowali przyzwoitość, przecząc samym sobie na stronie 402 – „ Prawda jest jednak taka, że w najbardziej krytycznych chwilach Watykan doskonale wiedział o co chodzi, wykazując przy tym odpowiednią, haniebną dlań elastyczność polityczną.”

Książka zawiera wiele informacji które rzucają światło na tzw. Akcję Ocalenie, Czarną Orkiestrę, co dla nas Polaków szczególnie bolesne także na rolę Watykanu w tworzeniu Ukraińskiej Katolickiej Armii, wspieraniu Bandery i wiele, wiele innych.

To soczysta książka. Dała mi wiele intelektualnej satysfakcji. Polecam

Kościół rzymskokatolicki w swojej działalności nie kieruje się moralnością, etyką a już najmniej normami które sam głosi i daje wiernym do stosowania. Nie jest aż tak naiwny. Ta książka oraz analiza innych udowadnia, że instytucja ta jest za a nawet przeciw. Wspiera wszystkie strony konfliktu, szczując jednych przeciw drugim. Tym samym zawsze wygrywa. Widać to choćby w dniu dzisiejszym na przykładzie Berlusconiego. Jeden z biskupów go potępia, a drugi go rozgrzesza mówiąc, że przecież szedł za głosem natury?

grakuz46
Wysłane: 2 maja 2011 10:53:38
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 22-01-2010
Posty: 1 478
Punkty: 3 620
Unimatryca2009 - pozwól - bez urazy ! - ale jezeli chodzi o biblie - to ona (biblia jest jednakowa - jako zbiór St.Test.+N.Test. - różnice są w wydaniach, gdzie rzadko pojawiaja sie niektóre apokryfy..Jednak różnice - jak piszesz w kierunku Biblii, pojawiają sie w jej odmiennej interpretacji ,glównie dotyczacej na polożenie nacisku na niektore wersety, lub cale rozdzialy, przekonujace do racji w wyznawanym odlamie religijnym - mam nadzieje ,ze sie zgodzisz. Dodam tylko,że bylam tak zawzieta ,na znalezienie dowodow na oszukiwanie wyznawcow róznych religii, że poswięcilam kiedyś swoj czas i cierpliwośc na studiowanie Binblii, tak z ksiedzem kat., jak i ze św. Jehowy,jaki i adwentystami .
plebejski_uciekinier
Wysłane: 2 maja 2011 12:10:28
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 19-12-2009
Posty: 270
Punkty: 443
Unimatryca2009 gdzie zdobyłeś tą książkę i czy to jest polskie wydanie?
Europejczyk
Wysłane: 2 maja 2011 15:32:57
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
Ja polecam książkę pt. "Święci i grzesznicy". Autor: Eamon Duffy.
Historia Papieży
grakuz46
Wysłane: 3 maja 2011 10:54:03
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 22-01-2010
Posty: 1 478
Punkty: 3 620
Forest - zupelnie sie zgadzam co do poczytania książek Rodana  - czytam Go i b. lubie - za co ? -  za to ja nie musze sie przekopywac , przez górę mądrych dzieł, często tak zawilych i niezrozumialych, ze aż zniechęcają, a Rodan, miał tą zdolnośc i zawziętośc i potrafił przerobic te dziela tak - że podaje je nam na tacy - gotowe do przerobienia  - taka wiedza w pigółce.
Europejczyk
Wysłane: 4 maja 2011 00:04:40
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 20-07-2010
Posty: 103
Punkty: -1 098
Zapraszam wszystkich do zajebistego forum na www.lagata.pl
unimatryca2009
Wysłane: 4 maja 2011 09:23:33
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090

Plebejski Uciekinierze jeśli masz na myśli Watykańską przystań nazistów, to Alma press jest polskim wydawnictwem, jeśli jeszcze istnieje, to jest polskie wydanie. Kupiłem na wyprzedarzy antykwariatu za pięć złotych. To jedne z najlepiej zainwestowanych pieniędzy. Biblie nie są jednakowe. Jeśli weżmiesz Biblię Wujka a Biblię Tysiąclecia to zauważysz różnicę. Często zmiany są kosmetyczne, ledwo zauważalne, ale zmiana jednego wyrazu może zmienić sens nie tylko całego zdania ale i rozdziału. Tak ja też mam książki Rodana, i polecam też książki Mosza i Haaslera, chociaż mam wrażenie, żę to jedna i ta sama osoba.

 

Wydawnictwo Lux z Katowic raczyło przysłać mi książkę - Mrok chwały. Cienie pontyfikatu Jana Pawła II. Jest to publikacja lekka, łatwa i przyjemna, chciało by się rzec…Coś dla miłośników stylu Rodana. W sposób przystępny, ogólny i bardzo popularny przybliżono trudne zagadnienia z jakimi boryka się społeczeństwo oddane na pastwę Kościoła rzymsko katolickiego. Poruszono bardzo szerokie spektrum tematów na 191 stronach. Jest to książka dla osób które dopiero zaczynają przygodę z antyklerykalizmem. Dla ludzi znających tematykę, publikacja ta nie wnosi nic nowego. Na pewno będzie przydatna jako prezent oraz pomoc w dyskusjach na forach internetowych. Spokojnie da się ją przeczytać w jeden długi wieczór. Dodam, że nie jest to publikacja którą można uznać za rzetelnie naukową. Brak przypisów jest dla mnie dość znaczącą wadą. Ma też sporo błędów gramatycznych i stylistycznych. Szczerze ubawiło mnie zdanie o znanych zakonach, znanych z… poczytacie to znajdziecie. Nie odmawiam , broń boże tej publikacji wartości poznawczych. Pozostawia jednak pewien niedosyt. Nie ma bowiem niestety na naszym polskim firmamencie literacko historycznym badaczy na miarę Mynarka, Deschnera czy Heineman. Dość zabawny dla mnie, jest styl, pompatyczno patetyczny autora książki, przypominający Rodana. Polecam, ale ostrzegam, zostawia niedosyt oraz wrażenie płytkości, wynikająca z tego, że jest to właściwie kompilacja fragmentów różnych książek oraz tekstów z Internetu. Jeśli ktoś nastawi się na oryginalność, to się srodze zawiedzie.


Jeśli będzie takie zapotrzebowanie, to jestem skłonny zrobić kopię elektroniczną ksążek z wykazu i przesłać na cd w formacie plików jpg. wiedzę trzeba siać, siać i siać.

kapitan
Wysłane: 4 maja 2011 13:05:55
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 18-01-2009
Posty: 5 414
Punkty: 12 394
  Wspominał ktoś o prof. H. Mynarku i jego twórczośći ? - jak nie to polecam.
grakuz46
Wysłane: 4 maja 2011 15:08:33
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 22-01-2010
Posty: 1 478
Punkty: 3 620
Unimatryca 2009 - tez ją mi przyslali, tez przeczytalam (należe do klubu Da Vinci) - bardzo dobra książka , jak i inne z tego wydawnictwa, a czy dostarczono Ci "KasaPana Boga" - tam dopiero sa liczby - ho,ho,ho !
unimatryca2009
Wysłane: 5 maja 2011 11:05:26
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090
Jak zapłacę za poprzednie to mi wyślą, mam trochę problemy finansowe i nie stać mnie obecnie na nowości.

Oto ciąg dalszy wykazu:

1. Leksykon pomyłek Nowego Testamentu,Walter-Jörg Langbein, Amber, 2006.

2. Bóg i kobieta, GeorgeBaudler, Uraeus, 1995.

3. W imieniu Boga?, Dawid Yallop, DaCapo, 1993.

4. Diabeł i Żydzi, JoshuaTrachtenberg, Uraeus, 1997.

5. Opowieści Biblijne, ZenonKosidowski, Iskry, 1976. Są dostępne też nowsze wydania.

6. Opus Dei, Benedicte iPatrice des Mazery, Amber, 2006.

7. Zaraza, Jerzy Cepik, Batik, 1993.

8. Gorliwi kaci Hitlera, Daniel JohanGoldhagen, Prószyński i S-ka, 1999.

9. Victory czyli zwycięstwo, PeterSchweizer, POW, 1994.

10. Książe, Rozważania, NiccoloMachiavelli, Verum, 1993.


Przykładem niejednoznacznej postaci wdziejach historii jest Adolf Hitler. Do dziś pamiętam jak nazajęciach z psychologii mieliśmy oglądać film dokumentalny opropagandzie nazistowskiej, pamiętam ten jęk zawodu kiedy zamiasttego, pani wykładowczyni puściła dokument o reklamach. Ten jękwyrażający fascynację, nie opuścił mnie do dziś. Rozumiem skądten podziw dla geniuszu który rozruszał zgnuśniałych,upodlonych Niemców i wytarł nimi prawie całą Europę. Co wsobie miał ten człowiek który jest nam znany jako zbrodniarz, a któremu wielu nie odmawia geniuszu i szaleństwa zarazem?W pewien sposób lepiej a zarazem pełniej pozwalają nam na tęosobowość spojrzeć następujące publikacje:


Dzieci Hitlera, Andrzeja Rodana,wydawnictwa Aris Poland, Łódź 2005.

Zniewolone dzieciństwo, Alice Miller,Miedia Rodzina, Poznań 2005 (?).


Adolf Hitler był owocem wzorowegokatolickiego wychowania, śpiewał nawet w chórze kościołaLambach. Tam też zobaczył symbol – swastykę którąuczynił swoim znakiem. Publikacja Rodana sposób wielceprzystępny opisuje nam w skrócie Hitlera, a szczególniejego ostatnie dni. Zaś Alice Miller opisuje koszmar jakim było jegodzieciństwo.

grakuz46
Wysłane: 5 maja 2011 19:01:53
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 22-01-2010
Posty: 1 478
Punkty: 3 620
Unimatryca 2009 -  dodam  - Walter- Jorg Langbein - "Tajemnice Biblii" - i wiem ,że zaraz coś zazgrzyta - bo nie kazdy  lubi tego autora - a ja tak i to bardzo!
unimatryca2009
Wysłane: 6 maja 2011 09:11:47
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090

Miło mi, że dodałeś, przyznam, że nie znam. wypisałem tylko to co mam i czytałem. Także bardzo się cieszę, za wszelkie dodatkowe pozycje.

 

Kapitanie! O prof. Mynarku wspomniałem.

 

Drogi Forescie. Rozsądek nie podparty wiedzą, ma 99% mniejszą siłę przebicia. Fakt trzeba uważąć gdy ludzi pustych wiedza czyni pysznymi, zaś mądrych smutnymi i pokornymi. wiedza zaś niebezpieczna czyni martwym. Pozdrawiam. Fakt przeczytałem więcej niż 6 tysięcy książęk i dochodze do wniosku, że normalny nie jestem hahahaha

kapitan
Wysłane: 7 maja 2011 00:43:01
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 18-01-2009
Posty: 5 414
Punkty: 12 394

    Polecam Michaela ONFRAYA  - " Traktat ateologiczny " i  " Antypodręcznik filozofii "

 Traktat ateologiczny: Fizyka metafizyki książka autorstwa Michela Onfraya, w której poddaje krytyce główne religie monoteistyczne, a także tworzy filozoficzne podstawy zaangażowanego, świadomego ateizmu.

 

kapitan
Wysłane: 7 maja 2011 00:48:14
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 18-01-2009
Posty: 5 414
Punkty: 12 394

       "  Fakt przeczytałem więcej niż 6 tysięcy książęk " - Unimatryca

--------

   Uważaj bo się narazisz , nie mnie ale takiemu co to twierdzi za mnie ,że ja to aż 10 tys. hehehe ( nie wiem tylko skąd on to wiął , musi mieć pojemny sufit) hehehe      Ale jeśli tak jest jak napisałeś , to dobry jesteś w czytaniu.

   pozdro

belial
Wysłane: 7 maja 2011 02:39:29
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 07-01-2009
Posty: 336
Punkty: -1 765

Sam się tym nonsensem chwaliłeś, jeszcze na starym forum. Są na to świadkowie.

O, a tu następny:


Fakt przeczytałem więcej niż 6 tysięcy książęk i dochodze do wniosku, że normalny nie jestem hahahaha (unimatryca)

 

To ostanie się zgadza, nie jesteś. Szkoda, że wśród tych 6000 książek nie było żadnej z podstaw matematyki. Wyliczyłbyś wówczas ,że czytając jedną książkę średnio przez 3 dni(to szybko),  na przeczytanie 6000 potrzebowałbyś  prawie 50 lat. Ty masz chociaż trzydziestkę?

 

Dlatego można tobie, kapitan, wcisnąć każde gówno, bo jesteś albo za tępy albo zbyt leniwy aby je sprawdzić.

unimatryca2009
Wysłane: 9 maja 2011 11:15:25
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090
Belialu, to że potrzebujesz na jedną książkę trzy dni to twój problem. Ja czytam przeciętną stronę w jedną minutę. Ciekawa książka 300 stronicowa to dla mnie jeden długi wieczór. Przeciętna książka Philipa K. Dicka zabiera  mi akurat tyle czasu co do poduszki hahaha. Wolę to niż Bitwę na Głosy. Belialu polecam kurs szybkiego czytania, ja co prawda z tego nie czytałem, gdyż pani która mnie testowała stwierdziła, że nie jest w stanie polepszyć moich wyników. Może tobie pomoże. Moja ulubiona lekturą są dzieła Franka Herberta z cykłu Diuna, to się czyta, łakomie. Żal tylko mię ściskał, że tak mało napisał. Tak nawiasem mam 44 lata, a książkę Julesa Verna 20 tysięcy mil podwodnej żeglugi przeczytałem w wieku lat 9. Był taki czas, że czytałem 3, 4 książki dziennie.

Belialu nie przykładaj swojej miary do innych ludzi, gdyż każdy jest inny. To, że ty nie jesteś w stanie czytać, nie oznacza, że inni tak samo. Jedni potrafią wytrzymać ponad 10 minut pod wodą na jednym wdechu a inni mniej niż minutę. To kwestia ćwiczeń. Tak samo jak jeden potrafi dziennie 11 razy strzelić spermą, a inny raz na tydzień. nie wspominająć o żywych młynkach midlitewnych czyli babciach moherowych potrafiących odklepać tysiąc pacierzy na 16 godzin, a ja żadnego od 30 lat. Belialiu trochę pokory miej.
belial
Wysłane: 9 maja 2011 17:49:23
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 07-01-2009
Posty: 336
Punkty: -1 765

Unimatryca, mistrz pokory w akcji:

 

Belialu, to że potrzebujesz na jedną książkę trzy dni to twój problem. Ja czytam przeciętną stronę w jedną minutę.

 

Belialu polecam kurs szybkiego czytania, ja co prawda z tego nie czytałem, gdyż pani która mnie testowała stwierdziła, że nie jest w stanie polepszyć moich wyników.
 
Tak nawiasem mam 44 lata, a książkę Julesa Verna 20 tysięcy mil podwodnej żeglugi przeczytałem w wieku lat 9. Był taki czas, że czytałem 3, 4 książki dziennie.

 

Belialiu trochę pokory miej.

 

Odważny jesteś przyjacielu a może tylko głupi, że tworząc wyżej przytoczone zdania wzywasz mnie do okazania pokory.  Mam wprawdzie wobec wielu osób konieczną dozę pokory, niestety Ty do nich należał nie będziesz.

To co piszesz jest śmieszne. Myślę, że na potrzeby tego nonsensu oraz zupełnie siermiężnej matematyki, musisz jednak te monumentalne dzieła jeszcze bardziej odchudzić, mimo iż  150- kartkowe książeczki to i tak niewiele. Dużo przeczytałeś takich broszurek? Ulotki też wliczasz? Nie jesteś wiarygodny w tym co piszesz.

 

Belialu nie przykładaj swojej miary do innych ludzi, gdyż każdy jest inny. (Unimatryca)

 

Może nie powinienem tego pisać ale to chyba nie wstyd. Widzisz, mój niewątpliwie utalentowany adwersarzu,  gdybym miał przyłożyć moją miarę choćby do Ciebie, to musiałbyś  w wieku 7 lat mieć przeczytane  Dzieła Wszystkie Kopernika, oraz znać tak jego biografię aby jako pierwszak w podstawówce  wygrać z maturzystami wojewódzki konkurs o tym astronomie. Jest  jeszcze parę innych rzeczy, które mogłyby Ciebie zmartwić jeszcze bardziej. Dlatego wybacz, że Jules Verne nie robi na mnie aż takiego wrażenia.

 

Pokory proponuję poszukać najpierw u siebie. Zresztą nie tak przeszkadza mi brak pokory,  jak brak wspomnianej wiarygodności.
 
A wracając do miary, to będziesz niewątpliwie miał możliwość udowodnić wyższość swojej nad moją, okazja z pewnością się nadarzy.

unimatryca2009
Wysłane: 10 maja 2011 12:23:24
Ranga: Początkujący
Grupy: Subskrybent

Przyłączony: 24-06-2010
Posty: 679
Punkty: 1 090
Nie piszę, po to aby okazywać wyższość, a raczej odmienność. Belialu każdy jest inny, to przyznasz sam, przykro mi tylko, że uznajesz siebie za wzorzec miary człowieka. Po za tym Kopernik nie napisał, aż tak wielu dzieł, mistrzem w płodności pisarskiej był nasz krajanin Józef Ignacy Kraszewski, polecam zwłaszcza Stara Baśń. Swego czasu lektura. W wieku lat siedmiu drugi raz uczyłem się mówić i czytać. Nie rozumięm skąd u ciebie taki ból jeśli chodzi o książki? W swojej wypowiedzi dajesz do zrozumienia, że jesteś matematycznym geniuszem, można przypuszczać, że informatykiem nawet. Dlaczego tak cię boli jak ktoś twierdzi, że przeczytał tyle i tyle? Jakiś kompleks czy coś? Dodam tylko, że oprócz książek czytałem wiedzę i Życie, ?Fantastykę, Nową Fantastykę, Problemy, Świat Nauki i mam setki ich egzemplarzy w domu. Przydają się czasami. Problem tylko, że nie zawsze pamiętam w którym numerze co było. Borges a nawet Umberto Eco opisywali ludzi którzy znali treść każdej książki w bibliotece, potrafili podać na której półce stoi a nawet kiedy była ostatnio wypożyczana lub przeglądana. Powiesz, że to wymyślone postacie.  Ja znałem jedną panią bibliotekarkję, która posiadała takie umiejętności, rzuciłeś jej hasło a ona ci powiedziała w jakich książkach ono występowało.

Polecam książkę Smitha - Umysł, doskonała pozycja o budowie, działania mózgów, fenomenach, geniuszach i idiotach.

Belialu to dobrze, że wątpisz w to co ktoś pisze, ale pomyśl czy czasem nie przesadzasz. Pewne rzeczy są możliwe inne nie. Nie wiem dlaczego przeczytanie marnych kilku tysięcy książek jest według  ciebie niemożliwe?
SZALONA123
Wysłane: 10 maja 2011 13:46:17
Ranga: Początkujący
Grupy: apostaci , Uzytkownik zarejestrowany

Przyłączony: 16-02-2009
Posty: 423
Punkty: 1 253
http://ateizm.host.sk/texty/chlopi.htm
Chłopi a Biskupi
Andrzej Nowicki


Użytkownicy przeglądający ten temat
Guest


Skok do forum
Nie możesz tworzyć nowych tematów w tym forum.
Nie możesz odpowiadać na tematy w tym forum.
Nie możesz usuwać swoich postów w tym forum.
Nie możesz edytować swoich postów w tym forum.
Nie możesz tworzyć ankiet w tym forum.
Nie możesz głosować w ankietach w tym forum.

Main Forum RSS : RSS

antyklerykalne radio

Audycje w czwartki i piątki od 12:00.

LINK LINK2 LINK3 LINK4 LINK6 LINK7

Program Winamp 2.0 

Numery do radia:

tel. 695 761 842 GG:23105300

prenumerata
krajowa
zagraniczna
elektroniczna
bieżący numer

 

nagrania dźwiękowe

Radio FiM z 17.05.2012

Radio FiM z 18.05.2012

Radio FiM z 10.05.2012

Radio FiM z 11.05.2012

fotografie
klipy wideo

Bóg przed sądem

Odśnieżanie...

Izrael...Zakupy...