Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 05-04-2010 Posty: 24 Punkty: -2 547
|
To pytanie jest bardzo poważne, ponieważ na stronie tytułowej "Faktów i mitów" jest art. "Posłańcy diabła" (chrześcijanie). Jeżeli Szatan istnieje to Jest także Pan Bóg. Nie dano diabła w cudzysłów, a pismo reprezentuje ateistów, racjonalistów, agnostyków wiedzących, że raczej Boga nie ma oraz wiedzących, że Boga nie ma. Ciekawi mnie podejście czytelników. Chętnie przekażę moje przemyślenia.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: Subskrybent
Przyłączony: 24-06-2010 Posty: 679 Punkty: 1 090
|
To w ramach hobby. Tak jak czytanie i dyskutowanie o książkach fantasy czy s-f. Też nie istnieją realnie te byty a dyskusji o tym co nie miara. Gdybyśmy mieli dyskutować tylko o czymś co istnieje to jedenym namacalnym, sprawdzalnym, weryfikowalnym tworem byłaby d...a Maryny. Nie przeczę dobrze jest ją wychędożyć, pomacać i podyskutować, ale nie samym seksem człowiek żyje. skoro zaś nie ma boga, to tym bardziej nie ma szatana. To wszystko.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 09-05-2011 Posty: 63 Punkty: 201
|
FiM jest pismem antyklerykalnym a nie antyBoskim. i fakt że niektórzy nie dopuszczają możliwości Jego istnienia nie oznacza Jego nieistnienia. Rzecz się ma podobnie z istotami Lucyferycznymi czy Arymanicznymi.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 08-01-2009 Posty: 2 652 Punkty: 3 106
|
Znaczy Orionku drogi.... Wyznajesz zasadę, że co w grubej ksiunźce napisali - to tak jest w istocie? Nikt dotychczas nie udowodnił istnienia bytów o cechach przypisywanych przez owo dziełko postaciom pod nazwami bozia, szatan, anioły itd. Poprosimy zatem o dowód, albowiem to na wnoszącym tezę pierwotną spoczywa obowiązek udowodnienia słuszności takowego twierdzenia. ponieważ dotychczas nie dostarczono dowodów a istnienie bytów o cechach przedstawionych w księgach - nauka się nimi nie zajmuje. Byłoby to równie frapujące i twórcze zajęcie jak poszukiwanie Piotrusia pana, określanie geograficznych koordynatów Nibylandii etc. Ale jeżeli chcesz zaśmiecać sobie umysł - wolna droga.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 09-05-2011 Posty: 63 Punkty: 201
|
skorpionku drogi... otóż nie wyznaję takiej zasady jaką próbujesz mi imputować. Jeżeli naprawdę potrzebujesz dowodów i będziesz wytrwałym poszukiwaczem to je odnajdziesz nawet podążając ścieżką nauki. Jeżeli natomiast prosisz kogoś o dowód to pomyśl co się pod Twoją prośbą kryje. Nie dostarczę Ci dowodu ponieważ byłby on dla Ciebie bezwartościowy. Wiedza pochodzi z doświadczenia osobistego a nie z informacji zewętrznych. Jeżeli kiedykolwiek doświadczyłeś miłości do kogoś to jak to udowodnisz? Tego równiesz się nie udało udowodnić nikomu, jednak jeżeli ktoś kocha to nie potrzebuje udowadniać istnienia miłości komukolwiek. Jeżeli ktoś nie kochał nigdy to nie ma możliwości udowodnienia mu tego do czasu aż sam pokocha i wtedy będzie miał dowód.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-07-2009 Posty: 539 Punkty: 237
|
Wiedza pochodzi z doświadczenia osobistego a nie z informacji zewętrznych (Orion) A to ciekawe. Mozesz jakos rozwinac te mysl? Jeżeli kiedykolwiek doświadczyłeś miłości do kogoś to jak to udowodnisz? Tego równiesz się nie udało udowodnić nikomu, jednak jeżeli ktoś kocha to nie potrzebuje udowadniać istnienia miłości komukolwiek. (Orion) Pojechales za daleko. Milosc mozesz zrownac jedynie z wiara. A istnienia tych nikt nie kwestionuje, niezaleznie, czy sam podlega wplwom tychze, czy nie. Dalsze przelorzenie, czyli twierdzenia o istnieniu obiektu uczuc, albo wiary to niczym nieuzasadnione poza wlasnymi checiami , a co za tym idzie odczuciami nie muszacymi miec nijak pokrycia w rzeczywistosci nadwyrezenie. Ja moge palac miloscia do Galatei, albo Sindbada Zeglarza. Czy tylko dlatego, ze obdarze owe postaci swoim uczuciem zaczna realnie istniec?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 09-05-2011 Posty: 63 Punkty: 201
|
Nobody napisał(a):
Wiedza pochodzi z doświadczenia osobistego a nie z informacji zewętrznych (Orion) A to ciekawe. Mozesz jakos rozwinac te myśl? Jeżeli przeczytasz lub usłyszysz o czymś to jest to informacja. Może być ona prawdziwa lub nie. Jeżeli czegoś doświadczysz sam wtedy jest to wiedza pochodząca z doświadczenia.
Jeżeli kiedykolwiek doświadczyłeś miłości do kogoś to jak to udowodnisz? Tego równiesz się nie udało udowodnić nikomu, jednak jeżeli ktoś kocha to nie potrzebuje udowadniać istnienia miłości komukolwiek. (Orion) Pojechales za daleko.
Lubie daleko jechać;)
Milosc mozesz zrownac jedynie z wiara.
To tak jakby powiedzieć że marchewkę można jedynie zrównać z śrubokrentem.
A istnienia tych nikt nie kwestionuje, niezaleznie, czy sam podlega wplwom tychze, czy nie. Dalsze przelorzenie, czyli twierdzenia o istnieniu obiektu uczuc, albo wiary to niczym nieuzasadnione poza wlasnymi checiami , a co za tym idzie odczuciami nie muszacymi miec nijak pokrycia w rzeczywistosci nadwyrezenie.
Odczucia nie są rzeczywiste według Ciebie? Może rozmawiam z komputerem a nie z człowiekiem?
Ja moge palac miloscia do Galatei, albo Sindbada Zeglarza. Czy tylko dlatego, ze obdarze owe postaci swoim uczuciem zaczna realnie istniec? Nie, będziesz istniał bez względu na to.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-07-2009 Posty: 539 Punkty: 237
|
Marchewke ze srubokretem sam probujesz zrownywac skoro zrownujesz odczucia podmiotu z przedmiotem odczuc podmiotu. Wiedza moj drogi to zbior informacji, czy sie to Tobie podoba, czy nie. A informacja pochodzaca z doswiadczenia empirycznego dociera do Ciebie, jak i ta wyczytana, czy zaslyszana za posrednictwem zmyslow takich jak wzrok, sluch, czy wreszcie dotyk, albo wech. Feromony potu z pachwiny pobudzonego seksualnie mezczyzny dzialaja na kobiete stymulujaco, choc ona nie zdaje sobie sprawy, ze bierze udzial w takim doswiadczeniu. Ale to rowniez informacja pochodzaca z zewnatrz. Ty probujesz przerzucic pomost pomiedzy doswiadczeniem wewnetrznym, a egzystencja realna przedmiotu doswiadczenia wewnetrznego. Ryzykowne, choc nagminne. Tak jak nagminnie, acz nad wyrost stosuje sie dla podbudowania swojego zdania analogie pomiedzy wiara, a miloscia i przedmiotami tychze. Moze czyni sie tak dlatego, ze obydwie (wiara i milosc) opieraja sie na sobie wzajemnie. I wychodzi pewien chaos, w ktorym latwo sie pogubic. Odczucia nie są rzeczywiste według Ciebie? Może rozmawiam z komputerem a nie z człowiekiem? (Orion) Przeczytaj jeszcze raz spokojnie. Nikt nie kwestionuje realnoci odczuc, a jedynie realnoc istnienia przedmiotu odczuc. Poza tym Twoje odczucie jest takie a nie inne, bo jak najbardziej bazujesz na doswiadczeniu empirycznym, a informacja pochodzi jednak z zewnatrz. Obserwujesz samego siebie jak tworzysz post, obserwujesz innych w kawiarence internetowej jak pisza komentarze w necie.
Ja moge palac miloscia do Galatei, albo Sindbada Zeglarza. Czy tylko dlatego, ze obdarze owe postaci swoim uczuciem zaczna realnie istniec? (ja z poprzedniego postu) Nie, będziesz istniał bez względu na to. (Orion)
Nie lapiesz przekazu, czy udajesz, ze nie lapiesz? Moje pytanie nie odnosilo sie do egzystencji podmiotu - ja, tylko przedmiotu. I qrwa jak nie umiesz stosowac fukcji cytuj to skorzystaj z kopiuj-wklej.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-10-2010 Posty: 627 Punkty: 1 605
|
Nie chcę się mieszać w rozważania o czymś, co jest jedynie tworem umysłu. To nie ma sensu. Szatan istnieje realnie w umysłach ludzi wierzących. Wiara wręcz wymaga złudzenia istnienia szatana, by wierni się bali i chodzili do świątyni hojnie ją wspierając za możliwość odpuszczenia grzechów - które zostały im wmówione przez kościół. Fajnie zdawać sobie z tego sprawę. :)
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 22-10-2010 Posty: 627 Punkty: 1 605
|
Więc tak. Szatan istnieje.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 09-05-2011 Posty: 63 Punkty: 201
|
Zbiór informacji to zbiór informacji. Można to nazywać wiedzą, ale wówczas należy też przyjąć że wiedza może być nieprawdziwa z tego powodu że wiele informacji jest nieprawdziwych. Dlatego dla jasności na mój własny użytek nie nazywam informacji wiedzą. Feromony konkretnego mężczyzny nie działają na wszystkie kobiety. Ta teoria feromonów nie wydaje się być całkiem przekonująca. Wiara i miłość nie są ze sobą powiązane. Można wierzyć w różne rzeczy a nie kochać nikogo i niczego. W przypadku miłości nie koniecznie musi być ona powiązana z jakimś obiektem. W przypadku jej wyższych form jest to bardziej stan wewnętrzny niż odczucie. Taj jak żarówka poprostu świeci bez względu na to czy w jej pobliżu znajduje się jakiś obiekt czy nie.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-07-2009 Posty: 539 Punkty: 237
|
Wiedza to zbior informacji. Jedna z tych informacji jest taka, ze pozwala na ocenienie jakiegos zbioru informacji jako prawde lub falsz. Czym co nazywasz na swoj wlasny uzytek mnie nie interesuje. Dyskutujesz z inna osoba wiec nalezy trzymac sie znaczenia pojec, aby dyskusja miala sens. Teoria feromonow nie jest teoria. Proponuje uzupelnic informacje. Nabedziesz wiedzy. Choc zgoda, ze feromony wszystkich mezczyzn nie dzialaja na wszystkie kobiety. Wystarczy,ze mezczyzna nazre sie czosnku, a kobieta tego zapachu nie znosi. Olejki eteryczne czosnku beda nie tylko w pocie mezczyzny. Moga przedostac sie do spermy. I dramat gotowy. Wiara i miłość nie są ze sobą powiązane. (Orion) Slucham? Czy aby obdarzjac kogos miloscia nie uciekasz sie do wiary, ze i obiekt Twych uczuc darzy rowniez Ciebie tym afktem? W przypadku miłości nie koniecznie musi być ona powiązana z jakimś obiektem. W przypadku jej wyższych form jest to bardziej stan wewnętrzny niż odczucie. (Orion) Coz Ci powiem? p....dolicie Hipolicie. A tak wsumie to mnie dyskusja z Toba rozczarowala.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 09-05-2011 Posty: 63 Punkty: 201
|
W jaki sposób jedna informacja pozwala ocenić prawdziwość innych informacji jeżeli ta pierwsza może być również nie prawdziwa? To właśnie wiara jest ściśle powiązana z informacjami w ten sposób że w jedne informacje wierzymy a w inne nie. W osobiste doświadczenia nie musimy już wierzyć. Teorię feromonów poznawałem dawno temu, jednak nie była dla mnie zadowalająca. Obdarzając kogoś miłością nie muszę wierzyć że będzie ona odwzajemniona.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-07-2009 Posty: 539 Punkty: 237
|
Przyklad z podworka? Sasiadka Malinowska powiedziala do sasiada Kowalskiego, ze sasiadka Kwiatkowska p....d ... ups, uprawiala seks o godz. 13 min. 6 na balkonie z sasiadem Nowakiem. Poniewaz sasiad Kowalski w tym czasie sie p....d ... ups uprawial seks z sasiadka Kwiatkowska na wzmiankowanym balkonie to wie, ze sasiadka Malinowska lze jakz nut. Owszem wierzyc nie musisz, ze ktos odwzajemnia Twoja milosc. Ale raczej chcesz w to wierzyc. I tak jest w wiekszosci przypadkow, wiec jest uzasadniona mocno teza, iz milosc i wiara sie wzajemnie przenikaja. I tylko o to mi chodzilo. Natomiast jezeli zyskujesz pewnosc, ze ktos Ciebie nie kocha to juz nie ma mowy o wierze, tylko o wiedzy. Choc kochac sobie moze tego kogos dalej jak najbardziej. Na zdrowie. Ja p....dole, ale mnie wynudziles. Ide spac.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 09-05-2011 Posty: 63 Punkty: 201
|
Tak ale to że sąsiadka Malinowska nie mówi prawdy choć może jej się tak wydawać, sąsiad Kowalski wie z doświadczenia seksu z sąsiadk Kwiatkowską/ Do samego zakochania wiara w odwzajemnienie nie jest potrzebna, tak samo jak nienawiść do kogoś nie jest uwarunkowana wiarą że obiekt nienawiści ją odwzajemni.
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 09-05-2011 Posty: 63 Punkty: 201
|
Włącz sobie telewizor, tam pokazują tyle rzeczy że nie sposób się znudzić;)
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 31-10-2010 Posty: 121 Punkty: 344
|
Fakty i Mity - ateizm, racjonalizm, antyklerykalizm. Opis strony, który znajduje się na głownej. To tak dla tych, którzy debatują tu czy FiM to tylko "nieklerykalizm" czy może też ateizm i inne. Jeśli chodzi pytanie otwierające tą jakże pasjonującą dyskusję to... jeśli się go nie rozumie, no to cóż. Moje ubolewanie. Może się zdarzyć tak, że ktoś będzie zarywał nockę by rozgryźć znaczenie tego tytułu. Jestem niemal tak miłosierny jak bozia i podpowiem, że nie chodzi tutaj o diobła osobowego :)
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 09-05-2011 Posty: 63 Punkty: 201
|
Czy według Ciebie racjonalne podejście do rzeczywistości musi wiązać się z ateizmem?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 31-10-2010 Posty: 121 Punkty: 344
|
Wiara w baśniowe stworki to racjonalne podejście?
|
|
Ranga: Początkujący Grupy: apostaci
, Uzytkownik zarejestrowany
Przyłączony: 19-12-2009 Posty: 270 Punkty: 443
|
Osobiście w pana Szatana nie wierzę. Ale jeśli istnieje to musi mieszkać w Watykanie.
|
|
|
Guest |