2010-02-04
Pedał? Tak mówić na kogoś nie wolno
Homofobia i chamstwo są w Polsce coraz częściej potępiane. W czwartek szczeciński Sąd Apelacyjny potwierdził – nazywać kogoś „pedałem” to znaczy obrażać go! Bo w powszechnym znaczeniu to słowo hańbiące. Można też zapłacić spore zadośćuczynienie.
Wyrok szczecińskiego sądu to pokłosie sąsiedzkiego sporu. Anna S. potrafiła nazwać publicznie swojego 25-letniego sąsiada „pedałem”, i twierdzić, że „pedał sprowadził sobie pedała”. A wnioskowała to na podstawie wspólnego zamieszkiwania dwóch młodych mężczyzn.
W pierwszej instancji Ryszard G. wywalczył orzeczenie, że „pedał” to słowo obraźliwe. Wywalczył też 15 tys. zł zadośćuczynienia. Jednakże Anna S. poszła do Sądu Apelacyjnego. Sąd ten podtrzymał wcześniejszy wyrok – faktycznie doszło do naruszenia dóbr osobistych. Zmniejszył przy tym zadośćuczynienie do 5 tys. zł.
W sprawie duże znaczenie miały badania opinii publicznej (CBOS), z których wynikało, że wśród Polaków słowo „pedał” jest jednym z najbardziej obraźliwych.
DP