2010-02-08
Kobiety katolickie nie chcą zakazu przemocy
Kilkadziesiąt katolickich organizacji kobiecych protestuje przeciwko mocnemu prawu, które ma ograniczyć przemoc w rodzinach. Panie nie chcą przemocy, ale – uwaga – nie chcą, by ktoś z buciorami wchodził do ich domów. Ktoś, czyli policja, sędziowie itp. Bo przecież bić żonę, czy dzieci czasem „trzeba”…
„Przeciwko ograniczaniu naszej wolności i autonomii rodzin” – to tytuł otwartego listu, protestu, 57 katolickich organizacji kobiecych. Paniom nie spodobał się kierunek zmian w zakresie walki z przemocą rodzinną, nad którymi trwają prace w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
Katoliczkom nie podoba się m.in.:
- kierowanie nawet drobnych incydentów z przemocą w roli głównej do tzw. zespołu interdyscyplinarnego, który ma badać owe sytuacje i projektować ewentualne działania zaradcze;
- ułatwienie w odbieraniu dzieci rodzinom, w których dochodzi do przemocy. Obecnie musi być decyzja sądu. W przyszłości, w skrajnych przypadkach, wystarczyłaby już opinia pracownika socjalnego.
„Uważamy, że krytykowane rozwiązania naruszają konstytucyjne standardy do ochrony prywatności, autonomii rodziny, prawa rodziców do wychowania swoich dzieci i nadzorowania rodzin jedynie wówczas, gdy wyrazi na to zgodę sąd, dlatego też wnosimy o ich anulowanie” – piszą panie w proteście.
Przemoc w polskich rodzinach przez wiele lat pozostawała tematem tabu. W katolickich, konserwatywnych rodzinach najczęściej dochodzi do przemocy wobec żon i dzieci. Nikt o tym nie mówi. Prawo często pozostaje martwe. Wraz z jego nowelizacją sytuacja ma się polepszyć. Kary będą bardziej surowe, pozbywanie się kata z domu ma być łatwiejsze, nawet jeżeli jest właścicielem mieszkania. A wszystko dla dobra przede wszystkim dzieci.
Liczba ofiar przemocy w ostatnich latach niestety rośnie. W 2007 roku ofiar przemocy domowej ogółem było ponad 130 tys., a w 2008 już prawie 140 tys. Najczęściej cierpią kobiety i dzieci do lat 13. Rośnie też liczba sprawców przemocy: w 2008 roku było ich ponad 86 tys. Ilu przypadków do dziś nie udało się wykryć?
DP